• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

czerwcowe ploteczki :D

Rusałka, zazdroszczę Ci umiejętności... ja kompletnie nieśpiewająca i niegrająca... No, chyba że na naszych mazurskich rejsach po kolejnej butelce :szok::szok::szok: Ale i wtedy raczej staram się pohamować ;-) Dlatego zależy mi na tym, żeby Mateusz nie zaniechał tego, co mu się teraz podoba i udaje.
Myślę, że nawet w UK znajdziesz takie szkoły. Musisz tylko poszukać. Albo akieś tzw. profilowane przedszkole, klubik, cokolwiek - z zajęciami latem.

Baśka, pianino, gitara :-) Dawaj no Lolka do jakiegoś "ogniska muzycznego" :-):-):-)

Ps. Baśka, Ty też masz kłopoty z jeżdżeniem samochodem, czy to dlatego, że "już za chwileczkę, już za momencik"??
 
reklama
Kochane Ciotki, no to jestem na zwolnieniu. Dzisiaj byłam z wizytą u Pana Doktora i dostałam nakaz siedzenia w domu, a najlepiej nie tyle siedzenia, co leżenia. Szyjka macicy zrobiła mi się niepokojąco krótka, Młody zrobił się niepokojąco duży, do tego jakiś taki niespokojny, niby-skurcze mnie łapią więc zaczynam kurację no-spą..... I tak to u mnie. Trzymajcie kciuki, żeby do 5 sierpnia Młody nie postanowił zrobić mamusi niespodzianki (wtedy następna wizyta).... bo wcześniej Pan Doktor na urlopie.....
A, i raczej małe szanse na poród naturalny, bo Młody większy o trzy tygodnie, niż by na to wskazywał wiek ciązy....
 
Heatherku, kciuki mocno zaciśnięte! Będzie dobrze. Z Mikim też tak miałam, że na jednej z wizyt pani doktor zaniepokoiła sie gotowością (przedwczesną) mojego organizmu do porodu i kazała iść na zwolnienie. Faktycznie wszystko się uspokoiło i elegancko dotrwałam do końca.
 
Heatherku - no to odpoczywaj!!! i mi się tu przed szereg nie wychylaj, najpierw ja ;):) obyś do 37 tyg dotrwała...
a na sierpniówkach rozpakowywanie w pełni!!! ja w sumie za 10 dni tez bym już mogła...
 
Dzięki, Kochane. Dzisiaj już w domku, dużo spokojniej, przynajmniej chodzić tyle nie muszę, co w pracy. Poleżałam sobie. Mateusz bardzo wyrozumiały - znosi mi zabawki i każe się bawić ze sobą stacjonarnie ;-)
A wieczorkiem jedziemy na działeczkę (50km od W-wy) coby trochę poleniuszyć. Małżowin wziął parę dni urlopu i obiecał, że będzie mnie rozpieszczał :-):-):-)

Bardzo bym chciała Bąbla jeszcze trochę przetrzymać w środku, Baśka - wcale mi się nie spieszy, żeby Cię ubiegać :-):-):-). No i jak tak mówisz, Kasia, to mam większą nadzieję, że uda mi się dotrwać (prawie) do końca... No nic, zobaczymy :-)
 
no ja z Karolem już w kwietniu miałam szyjke skróconą do 2 cm i nakaz oszczedzania się no i do terminu nie dotrwałąm, ale od tego skrócenia i początku rozwierania do porodu miesiąc jeszcze minął...na to podobno nie ma reguły:)
 
Heatherku odpoczywajcie i byczcie się na działeczce.
No i tam na działce numerów małżowinowi nie rób i nie ródz ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry