• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

czerwcowe ploteczki :D

Pati gratulacje!!!!

Od czasu do czasu zaglądam na wątek wrześniówek. Co mnie zdeczko zdziwiło zaczęły się rozdwajać. Jest już pierwszy przypadek. Baśka a Ty już spakowana? Szpital wybrany? Nie masz stresa?
 
reklama
Fredka no na sierpniówkach rozdwajanie na calego - 9 dzieci już jest, ja spakowana połowicznie, szpital bez zmian jak przy Karolu a stres jest !!! no i przygotowania powoli wszytskiego choć już chcemy przyspieszyć zeby w tym tygodniu mieć wszystko gotowe - jeżeli młody wyjdzie tyle przed czasem co Lolo to mi 6 dni zostało!!!! choć wygląda na to że Bartek ma ochotę dłużej posiedzieć...ale nigdy nic nie wiadomo
 
Baśka trzymam kciuki. Ja ostatnio kupiłam na allegro używaną kołyskę. Z przesyłką wyszło mi 40 zł. Wiem, że jakościowo będzie pewnie kiepska, ale mi ona jest potrzebna do domu a nie do samochodu. Mnie zastanie zima, więc nie sądze, że będziemy się gdzieś rozbijać autkiem. Chyba, żeby, mama miała już prawko:-).
 
Baśka a widziałaś Dziecko nr 8? Jest tam kupon rabatowy 50% na pieluszki Huggis new born. Tylko nie przypominam sobie jakie są one jakościowo, bo nie kojarzą mi się dobrze. Jednak do szpitala na te kilka tygodni chyba można było by zaryzykować.
 
Ciężaróweczki, jak sie czujecie? Podobnie jak przy pierwszej ciąży? Jakieś przewidywania co do terminu rozwiązania? Kurcze, ale bedzie się działo:tak::-)
 
u mnie z samopoczuciem, bywa różnie. Sądzę, że byłoby lepsze gdyby kasa była:-).A tak na serio. Nie umiem narzekać więc ogólnie chyba jest nieźle. Adaś bardzo ale to bardzo troszczy się o nas więc praktycznie leniu****e ile się da. Czasem coś boli, zgaga dokucza. Widocznie tak ma być. A swoją drogą nie wiem czy nasze maleństwo nie będzie miało na imię właśnie Kasia:-).
 
no moje samopoczucie tak różnie, chyba ciut lepiej niż przy Lolu bo nie mam takich obrzęków, ale z drugiej strony - za dużo obowiązków więc odpoczywac nie ma kiedy...i szybko to leci - cały czas coś w domu jeszcze robimy a jakoś nie chce się to skończyć ...
No i kompletowanie rzeczy dla malucha (oczywiście większość jest po Karolu ale i tak jest co odświeżać, szukać i dokupować :))
szczerze mówiąc chciałabym wcześniej urodzić ale nie zapowiada się na to tym razem...ale nadzieji nie tracę ;)
 
reklama
U nas ....dziwnie... ;-) Pan Doktor nastraszył, że to już tuż-tuż, więc generalnie jedno wielkie CZEKANIE ;-);-);-) A może to dziś, a może jutro... Więc dostałam speeda w przygotowaniach i moje tzw. leżenie polega na przewalaniu papierów, porządkowaniu rzeczy i przestawianiu mebli (oczywiście to ostatnie rękami Małża). Nie mamy jeszcze wszystkiego dla Malucha; torba wyjęta z szafy i powoli wrzucam do niej to, co mi się przypomni... Piorę, prasuję, zastanawiam się co jeszcze i liczę dni do następnej wizyty (5.08).
A w tzw. międzyczasie jeszcze mi wyszły fatalne wyniki moczu, więc się zdenerwowałam na maksa... Powtórzyłam badanie i dwa dni później wyniki miałam niemal wzorcowe.... I o co tu cho?..... :baffled::baffled::baffled::baffled:

Baśka, Fredka, trzymam kciuki za SPOKÓJ :-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry