Mamoot
Potrójna mama
Podsumowując... Nakładki można odpuścić, a lepiej kupić dobre wkładki laktacyjne i maść w razie podrażnień![]()
Właśnie tak. Mi brodawki nie pękały, a jak na początku były podrażonione, to smarowałam odrobiną mleczka po karmieniu. Ponoć najlepsze "lekarstwo".
Behemotku, ja mam diwe koszule do karmienia i szlafrok. Do porodu duży T-shirt mojego Małża :-) (jak przyjeżdżasz do szpitala to Cię zabierają do salki, gdzie się przebierasz i potem Cię wiozą albo prowadzą na porodówkę). Jak rodziłam Wojtka, to w wannie czy pod prysznicem byłam golusieńka.
Jak wody się sączą to i podpaska może nie wystarczyć, czasem lepszy taki podkład higieniczny Bella.
Wkładki laktacyjne sa różne, sa i takie samoprzylepne i bez kleju. Ja wolę te do przyklejenia, to się nie suwają. Jest kilka firm i zauważyłam, że każda mamusia woli inną. Ja wypróbowałam chyba ze 4 rodzaje i zostałam przy Johnson&Johnson Gerber.
ładnej pogody na wyjazdach
