• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
No to widzę, że większość z Nas ma ambitne plany i pracowite dzionki. To ostatnie momenty nieskrępowanej wolności....

kasiu ja mam dzień mamy 28 maja i aż się boje pomysleć, że może już nie będę na chodzie. Wtedy Krzysztof pójdzie na uroczystość..bo jak inaczej. ..
 
Ja mam egzamin 29 -tego i też nie wiem jak to będzie i czy doczekam ale co tam , nie martw się może doczekasz a jak nie to może ci mężulek nagra :-)
 
No tak , każda mamusia ma jeszcze jakieś plany , jakieś prace do wykonania przed porodem ale to dobrze bo ja w pierwszej ciąży siedziałam z mężem i oglądaliśmy filmy i każdy dzionek dłużył się jak cholera a tak człowiek jest zajęty i tak często nie myśli :-)
Ja w pierwszej ciazy zajmowalam sie remontem - wykonczeniem pierwszego mieszkania.... A potem juz mialam tylko zasuw... Nie zdazylam odpoczac... wprowadzilismy sie 1 pazdziernika a 5tego bylam juz w szpitalu...
 
Wariactwo!!!! Ja w naszym domowym kalendarzu pozapisywałam notatki w stylu środa 17:00 basen, jakiś tam czwartek telefon do lekarza - umówic wizytę na sierpień..itp. Jak pójdę do szpitala to mąż będzie dzwonił co 5 minut...nigdy nie wie, co gdzie jest..zawsze czegoś szuka...a ja jestem taka zorganizowana..Oczywiście piszę sobie większość rzeczy w notesie - ale sam fakt, że o nich myslę to juz dużo:-D
 
Dziewczyny chciałam wrócić do tematu torby szpitalnej, czy musimy zapakować do niej coś dla męża, który rodzi z nami? Klapki - bo przecież nie będzie pół dnia( albo i dłużej) siedział w butach z ochraniaczami, a reszta ubrań normalna czy dają szpitalny fartuch, no jestem zielona:zawstydzona/y:
 
Dziewczyny chciałam wrócić do tematu torby szpitalnej, czy musimy zapakować do niej coś dla męża, który rodzi z nami? Klapki - bo przecież nie będzie pół dnia( albo i dłużej) siedział w butach z ochraniaczami, a reszta ubrań normalna czy dają szpitalny fartuch, no jestem zielona:zawstydzona/y:
To zalezy od szpitala.... Na Zelaznej w Warszawie- klapki lub inne obuwie i wygodne ciuchy, kanapki lub cos innego do jedzania, aparat fot, kamere (tak jest na stronie www):-D
 
witam dziewczyny!

Paskudna pogoda za oknem, główka mi pęka... :/ Własnie wróciłam z badań, po poludniu wyniki, mam nadzieje, ze bedzie ok...

Od rana mam wysokie ciśnienie i juz nie chce spaść dzis 144/87... i strasznie mi słabo i niedobrze, a jak się pocę... ehhh:/ Lewa pachwina tak boli, ze nogi dzwignąć nie umiem... Ja już wysiadam:/ Miłego dzionka zycze!
 
reklama
witam dOd rana mam wysokie ciśnienie i juz nie chce spaść dzis 144/87... i strasznie mi słabo i niedobrze, a jak się pocę... ehhh:/ Lewa pachwina tak boli, ze nogi dzwignąć nie umiem... Ja już wysiadam:/ Miłego dzionka zycze!
Asiowo, mialam tak z Marcinem.... Jak jechalam do szpitala mialam 165/117 i drgawki... Ale nie martw sie. Pij melise ona wycisza i wplywa na stabilizacje cisnienia. To gorne czyli 144 to bardziej emocjonalne a te dolne, nie jest takie wysokie, bo dopiero "90" jest niepokojace. Trzymaj sie, relaksuj i .... nie mierz za czesto, bo sie "nakrecisz"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry