patyk83
Czerwcowa mama'08
Ja też w domu będę robiła. Mieszkamy z mężem i moim ojcem. Ojciec jest właścicielem połowy domu, a druga połowa mamy (są po rozwodzie). Jesteśmy niecały rok po ślubie, wcześniej było 5 lat studiów i jeszcze niczego się nie dorobiliśmy i nie stać na na przyjęcia ani w restauracji na 60 osób ani w domu. Zresztą nawet jakby było stać nas, to ja nie jestem zwolenniczką spendów rodzinnych.
Zaprosimy najbliższą rodzinę ok 15 osób a reszta niech się gniewa, trudno.

Zaprosimy najbliższą rodzinę ok 15 osób a reszta niech się gniewa, trudno.
dziś wizyta u gina, ciekawe co mi powie na to moje puchnięcie, waga w ciągu 10 dni podskoczyła mi o 4 kg
dzisiaj już widze że tylko o 2,5 kg więc chyba ta zatrzymana woda w organizmie mi schodzi... do tego w moczu wyszedł mi aceton 
raz że nie mam jeszcze rodziców chrzestnych; dwa nie mam z M ślubu kościelnego i na pewno będę miała kłopot z ochrzczeniem małego
z jednej strony fajnie tak po tych upałach ostatnich ale z drugiej to tutaj tak łatwo o jakieś podtopienia że strach
nie mogę sobie w nocy miejsca znaleźć... teraz leżę na lewym boku i czuję,że mi kręgosłup odpadnie :-( Chyba zaczne spać na stojąco.