• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
a do samego slubu podchodze chyba zupelnie inaczej niz wiekszosc ludzi
priorytetem dla mnie byly same zaslubiny - zwiazanie sie przed Bogiem na dobre i na zle
ceremonia, suknia i cale dopelnienie to tylko nastepstwo i tlo dla slubu - a nie odwrotnie, wiec u mnie tlo bylo daleko w tyle - bo wyobrazcie sobie jak mozna sfinansowac slub na pierwszym roku studiow z wlasnych srodkow - ze srednia pomoca rodzicow (bo przeciez byli przeciwni) ;-) No nie mozna ;-)
Ale dzis bym zrobila tak samo:tak:
 
reklama
magdziara-powiedz mi na jakim rodzaju dvd nagrywalas filmik z usg?
Bo ja mam dzis wizyte i chce nagrac,poszlam do sklepu i jak oslica wpatrywalam sie w te wszystkie plyty-nie mialam pojecia,ktore beda dobre.Zwlaszcza,ze ja chce takie,na ktorych pozniej moge dograc nastepne wizyty.
No wiec kupilam dvd+rw 1-4razy speed.Ale byly tez dvd-rw.
Jak myslicie,dziewczyny?
 
To ja dołączam do wszystkich którwe wyszły młodo za mąż. Miałam 21 lat , moja mama bardzo nie chciała tego ślubu, zresztą teściowa też nie była zachwycona. Znałam się przed ślubem 2 lata z mężem. I jestem do dziś dnia pewna że wybrałam najlepiej na świecie(dla mnie), tak cierpliwego i wyrozumiałego i oddanego rodzinie.
Wiem że młody wiek nie ma nic wspólnego z niedojrzałością lub z tym czymś. I gadania że zamłodzi nie ma co słuchachać, trzeba się cieszyć życiem.:-D
 
bo wyobrazcie sobie jak mozna sfinansowac slub na pierwszym roku studiow z wlasnych srodkow - ze srednia pomoca rodzicow (bo przeciez byli przeciwni) ;-) No nie mozna ;-)
A ja mogę powiedzieć, że można :tak: Ja studiowałam, mój (jeszcze nie)mąż od 4 miesięcy pracował (zaraz po skończeniu szkoły). Ślub z sukienką, garniturem, obrączkami, strojeniem kościoła, wiązanką, organistą, przyjęciem na 30 osób kosztował nas niecałe 1500 zł.:tak:
Nie obyło się bez kompromisów, ale i tak, podobnie jak dla milki, była dla nas najważniejsza uroczystość w kościele przed Bogiem, jednak teściowa się uparła na przyjęcie:sorry2:
 
maajka mam nadzieję że jeszcze zdążysz odczytać zanim pójdziesz na USG. Płytę dała mi p. doktor nie miałam swojej. Ale napisane jest na niej Philips DVD+ R 1-16X speed :-):-):-)myślę że Twoja płytka będzie OK
 
mata-kow - my oboje bylismy na pierwszym roku
ja studiowalam zaocznie i pracowalam, ale Przemek byl na dziennych - bylo naprawde ciezko zasponsorowac sobie impre z tych pieniedzy - taka np na 80 osob lub wiecej z wszelkimi bajerami. Wiec bylo skromnie i bez bajerow. Bylo pieknie. A w niedziele pociagiem spowrotem do Wroclawia - a w poniedzialek kolokwium ;-) I juz zycie malzenskie:tak: Taki tam maly przerywnik w weekendzik:-D
 
Milkaaa moja chistoria podobna do twojej. Mój mąż studiował zaocznie w Katowicach, ja dwa fakultety na miejscu. Ja miałam pracę dorywczą, a mąż 4 miesiące przed ślubem znalaz stałą pracę. Nie powiem że rodzice nie pomogli. Pomogli ale nie było mnie stać na jakieś tam kosmetyczki, i różne wydumik. Wesele mieliśmy bezalkocholowe, bo żadne inne według moich przekonań nie wchodziło w grę, więc było taniej. A po weselu z uzbieranych pieniążków opłacaliśmy wszystkie zaległości ślubne. I niczego nie żałuję,Poświęceń , nerwów i tych nieprzespanych nocy z tytułu braku zgody rodziny.
 
My też mielismy bezalkoholowe, w domku z własnym jedzeniem :tak: a po ąlubie okazało się, że mieliśmy i tak hojnych gości, bo zwrócił nam sie kilkakrotnie i miliśmy małe co nieco na początek ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry