My wczoraj mieliśmy dziesiątą rocznice odkąd jesteśmy parą:-)
U mnie było zupełnie inaczej niż u Was.Zaczeliśmy się spotykać kiedy ja miałam 17 lat,a mąż 20,po trzech latach zaszłam w ciąże i wzieliśmy slub w urzędzie,było nam ciężko na początku się dogadać i stworzyć prawdziwą rodzine wydaje mi się,że nie byliśmy gotowi na takie zmiany w tak szybkim czasie.Po ciężkich chwilach wszystko się unormowało i zaczęliśmy dażyć się większym uczuciem niż kiedykolwiek,mąż zaczął wyjeżdzać za granice aby skończyć dom i w tamtym roku w lipcu wzieliśmy ślub w kościele,tylko najbliższa rodzina w naszym małym zacisznym kościółku,dalsza rodzinka była zła,jak i teściowa której ubzdurało się huczne weselisko.Dla nas najważniejsza była przysięga i powrót do Boga(pierwsza spowiedz po szesciu latach) i moja córka siedząca w pierwszej ławce:-) Pieniądze które zaoszczędziliśmy na małym przyjęciu wydaliśmy na remont kuchni.
No i dwa miesiące po naszym weselu zaszłam w zaplanowaną ciąże i dlatego jestem teraz z Wami:-)
Kasiulka13 witaj!:-)