• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Mgdziaro to twój Olek obchodzi urodziny jak mój mąż. Jeżeli data urodzin ma znaczenie co do osobowości , to napewno nigdy nie zaznasz smutku i rozczarowania od swojego synka. Bo mój mąż jest idealny i zawsze skory do pomocy!!!
Więc wszystkiego najlepszego sla ciebie z okazji urodzin synka, bo to przeciez teżtwoje święto!:cool2:
 
reklama
A propos filmów z kilkoma fajnymi tekstami i nic poza tym to podzucam tytuł
"JOB czyli ostania szara komórka". Mo mąż przyniósł wczoraj do domu, ktoś w pracy powiedział ze super.
Ten film to dopiero nie ma ładu, składu ani fabuły poza wspomnianymi kilkoma w miarę tekstami.
Nie pamiętam żebym tak wynudziła się na filmie. Dobrze że oglądaliśmy go w domu to mogłam przy okazji zająć się czymś innym:szok:
 
Widziałam ten film. Jeden tekst z tego filmu zawsze wykorzystuję na lekcji o komunikacji językowej. Tłumaczę chłopakom, że żeby się porozumieć z drugą osoba trzeba zrozumieć jej intencje i rozumieć sens wypowiadanych słów, bo często nie rozumiemy i z tego wynikają kłótnie i np dialog z filmu:
Matka: Jak będziesz szedł do szkoły to uważaj przy przechodzeniu przez ulicę
Syn: Uważaj? Grozisz mi?
 
Mam to szczęście, że wczoraj ugotowałam ogórkową i zostało jeszcze..Olek zje w Zerówce, a mąż idzie dziś na spotkanie naszej-klasy, swojej-klasy ze szkoły, to zjedzą na mieście. Tak więc dziewczynki ja mam labę. Małe mieszkanko(50metrów) posprzątane wczoraj wieczorem przez męża podczas mojego pobytu w kinie. Mam tylko pranie...jak dobrze ;-)
 
Ja też swoje zawsze robiłam w domu a teraz wyjątkowo w MCDonaldzie bo chciała bardzo a że niegdy jej tam nie robiłam to raz kozie śmierć. Zapłacę koło 100 zlotych a umnie w domu ciasno. Poza tym to ostatni rok w przedszkolu to niech sobie zaprosi koleżanki
 
Ja nie wiem co bym robiła w domku bo do pracy jakoś muszę wstać, potem jak wracam jest gorzej Mąż jak dotąd robił mi obiadki a teraz pojechał i nie wiem kiedy wróci . W czoraj dostałm od mamy pierogi wiec tylko podgrzać. Sprzątanko mnie czeka jednak jak zwykle w weckend.
 
reklama
Ja jestem jeszcze na zwolnieniu, więc nadrobiłam , pranie , prasowanie i zrobiłam większe porządki. Ale od poniedziałku do pracy:szok:. Tak mi się nie chce!!!! Fajnie być w domku, szczególnie z dziećmi. Mąż pracuje tyle, że często widujemu się póżnym wieczorem. Więc cały dom to moje królestwo i nie mogę liczyć że mnie wyręczy. No chybaże w sobotę:tak:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry