Witam
Ewunia widziałam na nk zdjęcie i myslałam, że to dla Dominiki i przeczytałam, że dla Mati też:-( brak słów... ta jesień w tym roku jest wyjątkowo smutna :-(
mam nadzieję, że uda Ci sie Twoje dziecie naprostować ... chociaż z drugiej strony pomęcz się trochę, to jak pójdziesz do pracy drakula i spółka wypije sobie piwo co naważyła

Zuzkus Ty sie nie melduj, tylko pisz co tam u Ciebie ;-)
Mejdija zdrówka Wojtusiowi, oby to nie było nic poważnego

no i niezłą podróż miał maluch

u nas zamiast katar znikac po tygodniu zrobił się gęsty i zielony, do tego doszła temperatura, brak apetytu... wieczorem jedziemy do lekarza, niech osłucha dobrze małą i zobaczy co się przypałętało... teraz chorowitka poszła spać, mam nadzieję, że pośpi coś, bo w nocy płakała z przerwami 3 godziny:-(
ja juz po rozmowie, ogólnie poszło nieźle, facet jest chyba na tak, ale jeszcze chce na spokojnie przemyśleć i w ciągu 2-3 dni oddzwoni. W sumie ustaliliśmy sporo rzeczy związanych z pracą, dlatego jestem dobrej myśli

na początek miałabym zlecenie i mogłabym też troche w domku pracować, więc juz całkiem byłby luzik, póki co czekam na telefon i wtedy dopiero będe się cieszyć ;-)
Asiu i jak tam po obronie, chwal się szybciutko
