marlena nad
:)
Tak,tak Basiu,bardzo spokojny

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

ale Ł mi ciśnienie podniósł... szkoda gadać...
Oj, byl to ciezki weekend i dosc zimny :-( Ola w nocy przeszla sama siebie, wrzask i wrzask od 1, jakby ja lozeczko parzylo - raczej nic jej nie dolegalo, bo u mnie na rekach od razu bylo ok
nie wiem o co chodzilo... meczylismy sie tak ze 3h, dostala czopka, nawet mleczko ale nie pomoglo :-( moze bala sie innego miejsca? chociaz nigdy tak nie reagowala
Wstala oczywiscie przed 7 i padla dopiero po 13, doslownie na twarz
Wrocilismy do domku i poki co wszystko w porzadeczku... mam nadzieje ze to jednorazowy wyskok byl
A jutro wybywamy na kilka dni do moich rodzicow z Ola, chyba wzielo mnie chorobsko na powaznie i zimny wiatr na cmentarzu :-( Zostaje w dodatku sama bo m na delegacje we wtorek jedzie... u rodzicow bedzie sie mial kto Olenka zajac jakbym zalegla
Postaram sie odzywac.
obyście się szybko pogodzili 

Hihi no ja już w pracy siedzę...Daria-
A co do pory wstawania - to no coments, po prostu nie zazdroszcze:-(


no i trzeba gonić niezły kawałek, na dodtek zimno i droga nieciekawa, bo poboczami, jakiś park, stare budynki wrrrrr i na dodatek ten mróz, zmarzłam bardzo!!! Teraz sie grzeję, mam nadzieje że zdąrze sie wygrzać zanim gdzieś pojedziemy w teren... 
;-)
mam nadzieję, że juz odtajałaś 
i udanego pobytu u rodziców;-)
w nocy raz jeszcze do niej wstawałam, bo popłakiwała przez sen - zgubiła mońka i zaplątała sie w łóżeczku ;-) kilka razy jeszcze popłakiwała przez sen, ale nie chodziłam do niej, bo zaraz usypiała. No i po dzisiejszej nocy moge stwierdzić, że jak Dobrusia chce, to potrafi nocke przespać.... ciekawe czy dzisiaj tez nie będzie w dzien spała 

a ja o 10 już miałam z moją mamą z głowy. Adam w pracy, poszedł na 6. Drakule siedzą w domu, ale jak jestem sama, to nosa nie wychylaja i nie prowokują mnie. a tak to wszystko gra, mnie choróbsko ustępuje, coś pod wieczór mnie połamało, ale Adam mi to wymasował, wysmarował i jest w dobrze, mogę ruszać ręką.
;-)