Joaś problem ze mna jest taki ze ja nie ufam lekarzom w ogóle!!!!! i to nie jest problem tylko z ta babką tylko generalnie mam do nich ograniczone zaufanie z racji tego ze pracuje z nimi od 6 lat i niestety mam o nich jak najgorsze zdanie.
Na przykladzie Marysi: miała skazę, lakarz w przychodni dał setry, lekarz prywatny kazał mi stawić wszelkie alergeny. I tak nic nie pomogło a do tego dziecko było głode a skóra w sumie jeszcze gorsza. Przeszłam na Nutramigen - wszytsko zlazło. lekarze byli oburzeni ale jestem wyrodna i wygodna matka. No nic - w necie znalałam zeby sprawdzić pasożyty bo od tego moze sypać. Wyszła candida w kupie (grzybica ukłądu pokarmowego). kolejna lekarka dała Flumycon !!!!!!!!! o zgrozo ja głupia się zgodziłam.... No i co? candida się odnowiła. I co? olaliśmy tą candidę i jakos z nią żyje - a wyspek nie ma. Kolejna lekarka - dermatolog do której chodze państwo - dała jej cleratine i pomogło !!! Bierze już od listopada i jest super. Je nabiał - czasem nawet jajko (trochę ją sypie ale nie duzo). czekladę czasem jej dam. A soję to już namętnie (pije już bebilon sojowy - też moja decyzja nie lakarza bo oni mi kazali dalej nutramigen ale że mała nie chciała poem go już jeść to jak skończyła rok dałam jej pepti a od 3 michów jedziemy na sojowym). I jak widzisz zwiedziłam tabun lekarzy. Włącznie z homeoptką u której zostawiłam kupę kasy i g..ówno pomogła.
Dlatego nie dziw mi się ze im nie ufam..... niestety.
Acha fenoterol wzięłam bo mnie zaczął dziś już brzuch jak na okres boleć....ale ja mam malutką dawkę w porównaiu z Joasią bo 4 razy dziennie po pół czyli w sumie 2 tabletki. Na razie jest ok mi po nim. Mi powiedziała ze to przez to że jestem w ciągłym ruchu i sama z mała - no i nie mam kiedy odpoczywać. No ale Joas ma 3 do obrobienia i jakoś nic jej się nie dzieje.
Aniknulka cudnego masz synka. no i gratuluję że synek!!!!! Ślicności. I juz 1kg wazy.WOW