reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Ja jednak jestem przerażona tymi pierwszymi miesiącami "po".:zawstydzona/y: Czasem tak rozmawiam z mężem i jakoś mi ciężko jeszcze sobie wyobrazić to wszytko:eek: maleństo całkowicie uzależnione ode mnie :baffled:moj mąż mnie pociesza i zawsze powtarza ze jestem sprytna i dam sobie rade bez problemu. Ale jakoś jeszcze nie umiem tego wszytkiego ogarnąc!
 
reklama
Dziewczynki a ja od rana latam jak szalona. Porobiłam zakupy rózne i różniste. A teraz jestem w szale porządków. Wywalam stare niepotrzebne ubrania - kieruję się zasadą nienoszone pół roku do kosza. Przeglądam co na Olka za małe i pakuje w kartony do wywiezienia na strych do teściów. Jeszcze dużo pracy przede mną, więc zmykam stąd. Pozdrowionka
 
ja się tez dołaczę do narzekań. Moja Maryś spała od 11.30 do 15.00 a ja..... razem z nia. Gary rozwalone. Nie odkurzone. Zabawki wywalone. pranie nie powieszone a my tniemy komara :-) I super mi z tym.
Kregosłup mnie boli jak qurwa mać i zgaga mnie dobija. Zjadłam już wszystkei Reni i nie mam w domu mleka ani migdałów ani nic na nia..... Najgorsze te plecy. jak tak dalej pójdzie to nie ma faken szansy zeby jeszcze się tak przekulała 3 miesiace. I zaczełam puchnąć!!!!!!

:-D:-D:-D
ja też kimam razem z młodym - zgaga zeżre mi dziś przełyk, a i kręgosłup zaczyna się odzywać ;-)

nie wiem czy wam obracanie się z boku na bok zajmuje jakieś 5 minut zamiast 2 sek?? - śmieję się do P.,że niedługo zacznę go budzić aby mnie przepchnął na drugi bok - spojenie boli jak szalone...

a młoda to najczęściej kopie mnie w tyłek :-)

Joaś - cieszę się,że dziś już jest lepiej :)
 
też mam nadzieję,że damy radę :-)

dostałam dziś zaświadczenie od lekarza orzecznika z ZUS-u,że jest za przyznaniem zasiłku rehabilitacyjnego :-) - jeszcze "tylko" ZUS musi to potwierdzić (co mam nadzieję uczyni) i nie będą sobie tym już zawracać głowy :-)
 
koniecznie zapinać:tak::tak: Po co ryzykować, zwłaszcza z maleństwem w brzuchu????
wsklepach z artyułami dla dzieci i kobiet w ciązy można kupić specjalne adaptery do pasów. Zapina się je pod brzuszkiem, żeby nie powodować ucisku. To rozwiązanie najbardziej bezpieczne jednoczesnie dla mamy i dla dziecka.
 
Magdziarka zyjesz?
Żyję kochana zyję. Ja to ze skrajności w skrajność popadam. Wczoraj mówiłam, że umieram. Dzisiaj wstałam jak młody Bóg. Dobre samopoczucie i fajny humorek. Ale tak się umęczyłam porządkami, że hej. A to dopiero początek. Najbardziej nie lubię, gdy coś zacznę i nie mogę skończyć. A dzisiaj tak właśnie jest. Niedługo muszę lecieć po młodego do zerówki potem basen i odwiedziny u teściów- kolacja z rodzinką z Niemiec. Ale chyba się przyzwyczaiłam do zycia w takim rytmie. I przyznam się , że jeśli odpoczywam i przeleżę cały dzień to jestem bardziej zmęczona. Wolę aktywnie spędzać czas.;-)
 
reklama
ja też zapinam - ostatnio w ten sposób,że dolny pas przekładam za plecy i "obejmuje" mnie tylko ten górny;

co do twojej sytuacji to najlepiej zapytaj lekarza
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry