reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Wiem kobitki że nawet pogoda nie nastraja a my czujemy się tak jak się czujemy ale podobno w 30 tygodniu nagle mamy dostać sił i werwy - instynkt wicia gniazda więc mogłoby się to sprawdzić. Czytałam taki opis 30 tygodnia w M jak mama i szczerzę liczę na ten przypływ sił.:-)Wam też tego życzę :-)

serio?? to ja też poproszę :tak:;-)

zakupiłam dziś biustonosz - normalny, nie ciążowy - rozmiar 80 E :szok: - a tu jeszcze dwa miesiące...jakoś w pierwszej ciąży lepiej znosiłam siebie w wersji XXL...:baffled:
 
Oj, ale jazda remontowa... Ja właśnie pożegnałam stolarzy, co zabudowali dwie ściany półkami, a jak poukładalismy na nich płyty to się wygięły- no i panowie zawitali znów, żeby poprawiać. Mam nadzieję, że już ich nie będę ogladać.
Wytrwałości w pracach życzę :baffled:!
 
O matko!!!!!! Co tu się wyrabia. Nie dość, że wszystkie razem rodzimy, to razem remontujemy. Numery że hej.
Jolunia obiecuję, że wałka nie tknę. Kupiłam Duluxa, więc nawet nie mamy zamiaru skrobać ścian...położy się nową farbę na starą i będzie Ok...najlepszy był mąż jak dzwonił...to mówi, a jak po niedzieli Ci powiem, że się wyprowadzamy:szok:...a ja no toi trudno.....
Coś mnie dzisiaj sennośc dopadła..i już zdążyłam przyciąć komara przed telewizorkiem i własnie wstałam Was poczytac!
 
A i wiecie co Wam powiem, że przeraża mnie mieszkanie w dwóch pokoikach z dużym Olkiem i małym dzieckiem no tak by się przydał jeszcze jeden pokój...tylko ską go wziąć?
 
Magdziarka nie martw się zobaczysz wszystko się wyjaśni, może mąż chce zrobić niespodziankę?:tak:W najbardziej nieoczekiwanym momencie zmieni się na lepsze, myśl optymistycznie:-D
 
Madziu za nim sie obejrzysz a będziesz miała jeszcze jeden pokoik dla dzidziulka :tak:. I trzymam cię za słowo co do tego wałka :tak:
 
Miałam jutro pity do rozliczenia zawieźć i okazało się, że jeden mi gdzieś wcięło :baffled: a najlepsze jest to, że jeszcze 2 tygodnie temu przeliczałam i miałam wszytskie w rękach, a potem włożyłam razem do szuflady (tylko w jednej trzymamy dokumenty) no i dzisiaj wyciągam pity a jednego nie ma :sorry2: cały dom przetrząsałam i nic :no: a ja jestem z pedantek :szok:
i jak tu się nie denerwować :-( jutro zadzwonię i się spytam czy mi jakiś duplikat wystawią
Jutro rano na badania. Mam nadzieję, że przynajmniej w ośrodku mnie nie wkurzą ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry