• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Aniknulka to tak jak ja , tez wlasnie wyszłam z pod prysznica, i leże juz w łożeczku:-D czas na sen , jutro na 6:30 do pracy:-( ale to juz przed ostatni raz :-D
 
Ula już niedługo odpoczniesz od pracy :tak: wtedy nie będziesz musiała tak rano wstawać a wiem, ze jest ciężko. Odkąd zaszłam w ciążę cały czas bym spała;-)
 
Ula ja tu jestem najmniej nastawiona na karmienie wiec jak chcesz to możesz mieć we mnie pocieszycielke.
Behamot liderką jestem ja - 85 kg. Czyli 10 kg na plusie. Najbardziej mnie wkurza ze u gina trzeba się warzyc w butach, ubraniu, wieczorem, z ładunkiem w jelitach i żołądku i ostatnio omi tyle wyszło że nawet wam nie powiem. Ale ja się opieram na mojej wadze łazienkowej. Ważę się rano, nago po siusiu i czasem kupce. i wazę 85 i kropka i nie dam sobie dodać nawet połówki kilograma.
 
Laski zmieniłam lekarza. Długo zwlekałam ale jestem zadowolona. Jutro wam opisze co i jak bo padam na kolana. Mała mi dziś tak dała popalić ze szkoda gadać nawet...
 
Daruunia brzusio naprawdę ładny:tak::tak::tak::tak:
Ja chciałabym karmić piersią ale jak to będzie to dopiero się okaże. Napewno nie zrobię tragedii jesli okaże się, że np. nie mogę. Nic mnie tak nie denerwuje jak zmuszanie na siłę do karmienia piersią. To raczej indywidualna decyzja każdej mamy. Wiadomo mleko mamy najzdrowsze. Ale nic na siłę. :-):-):-) Po za tym wydaje mi się, że te wszystkie mleka muszą spełniać jakieś normy żeby można je było podawać już np. noworodkom. Kacper pałaszuje sztuczne mleczko od 8 miesiąca życia i nic nigdy mu nie było. Rośnie zdrowo:tak::tak:

Anikulka wydaje mi się, że tycie dziecka nie ma za dużo wspólnego z tym jakim mlekiem jest karmione. Kacpra karmiłam na początku tylko piersią i tył po 1,2-1,5 na miesiąc. Był taki kluskowaty. Ale jak zaczął pełzać, raczkować no a potem biegać to zgubił wszystko. I do tej pory pomimo sztucznego mleczka nie grubaskiem. To chyba raczej indywidualnie zależy od predyspozycji dziecka.
 
Ja narazie z pęcherzem mogę powiedzieć, że mam spokój. Jak wyskoczę do kibelka przed pójściem spać to biegnę dopiero ok. 6. Lepsze już to niż jak do niedawna pobudka co 1,5-2godz. :szok:

A jeśli chodzi o wodę to ja piję tak ok. 1,5-2l dziennie. To taka moja norma i tyle samo wypijałam jeszcze przed ciążą. Ale takie ilości jak pochłaniałam przy karmieniu to był szok dla mnie. Jak szłam karmić to butelka szła zawsze ze mną:-D Takiego kaca jak miałam przy karmieniu to nie pamiętam. Pomijając już że wodę woziłam nawet w wózku na spacerki. Byłam wiecznie nienapita jak mówił mój M
 
reklama
moim zdaniem w Polsce jest terror laktacyjny. A wiele kobiet przed urodzeniem dziecka tak na prawde nie zdaje sobie sprawy co to jest, czy to polubią, czy będzie to im jak i dziecku pasować. Karmienie cycem jest wygodne tylko trzeba w porę dzieciaka odstawić bo potem moze być mega kłopot. Ja jestem zwolenniczką karmienia piersia przez pierwsze 8- 10 mieisęcy. Potem koło roczku to najlepszy czas żeby odstawic od cyca. Ale mi to nie sprawiało przyjemnosci. Po prostu traktowałam to na zasadzie ze mam karmić bo to najlepsze dla dziecka i tyle. Ale z drugiej strony jak odstawiłam Marysię to przez tydzień chodzilam i płakałam. Ale to była słuszna decyzja bo wreszcie się przestałyśmy męczyć - ja z dietą ona z kolkami i wysypkami. Karmiłam ją 5 miesięcy i jakoś nie mam najlepszych wspomnień z tego okresu. Jak dałam flaszke od razu polubiłam macierzyństwo:-D. No cóż wyrodna ze mnie matka....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry