• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Mojej tez wiecznie gorąco i się dziwię ale jej ufam pod tym względem bo mam sama doświadczenia z moją mamą i jej ubieraniem i też odkąd zaczęłam się sama ubierać to przestałam chorować.
 
reklama
Ja tak zmienię temat, bo za bardzo nie wiem gdzie o tym pisać :sorry2:
Na marcówkach w relacji z porodów jedna z mam pisała, że w jej szpitalu nie było miejsca, w drugim też nie i dopiero w trzecim, zupełnie dla niej obcym, się znalazło. Przeraziłam się trochę, bo ona jeździła po jednym mieście, a ja od szpitala do szpitala mam min. 40 km :-( i tam, gdzie chcę rodzić, to od domu mam tylko 15 km, a jak miejsca nie będzie :baffled:
 
Teraz jest duzo sukienek takich bardzo krótkich i tunik do wyboru że można je nosić i po ciąży. Ja mam spodnie , dokupiłam sobie spódnicę na ciepłe dni za 75 złotych a w H&M też kupiłam bluzkę za 20 zeta przecenioną z resztą i na lato. Ja mam większość już zapasów na krótki rękaw bo na dłużej starczą a na długi to ostatnio mi gorąco. Do tego legginsy i wygodnie :-)
 
Ja w pierwszej ciązy miałam prostą sytuację , przeniesiona ciąża , zgłaszałam się co 2 dni na ktg , potem miałam na 10 rano przyjechać i bez rzadnych bóli mieli mi wywoływać poród i oczywiście w samochodzie już w drodze do szpitala dostałam skurczy ale byłam spokojna pod tym względem, zaznajomiona z sytuacją i szpitalem:-)
 
To widzę, że nie tylko Wojciaszek taki cieplutki - ubieram go lżej niz siebie. Też mi niektórzy marudzą, że za cinko ubieram. Ale ja uważam, że skoro nie choruje to jest ok. :tak:
A ja sama też w lekkiej kurteczce chodzę. Bo mnie brzuszek grzeje.
 
reklama
Ula, śliczny brzucholek.

Ja nie mam kreski. Z Wojciaszkiem miałam dość wcześnie, wyraźną i bardzo długo, bo jak zaszłam w ciążę we wrześniu, to jeszcze miałam "resztki " kreski (czyli rok i 3 miesiące po porodzie!!!). A teraz na razie nie mam. Ciekawe czy jeszcze wyskoczy.
Podobno kreski tej nie ma tylko 20 % kobiet.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry