Witajcie. Pogoda do bani. Pada deszcz. I jeszcze w tą pogodę musialam tarabanić się z Kubą na zakupy i po Kacpra. Zmokłam bo parasolki szkoda bylo otwierac, bo wiatr by ja połamał.
Za wcześnie pochwalilam Kubę. Jak nie śpi to cały czas płacze, ciesa jest tylko jak go mam na kolanach, albo noszę. Cały czas przewraca się na brzuch i zaczyna beczeć bo nie może się odwrócić. Przewróci się na brzuch no to ja go bach na plecy, odejdę on już na brzuchu i krzyk. I tak w kółko. Oszeleć można.
Może głupio to zabrzmi, ale czekam z utęsknieniem do wieczora jak dzieciaki idą spać i wtedy jest cisza i spokój
Lilianko witaj!!! Bez BB nie da się żyć. Uzależnienie
Limba no to nieciekawy miałaś dzień w pracy, ale najważniejsze, że praca Ci się podoba. I do tego jeszcze mąż spisuje się na medal. Super, że u Ciebie wszystko dobrze:-)
Asiowo to dobrze, że zaszczepili Ci małą. W końcu masz to za sobą i Paulinka też. Życzę owocnego zakupowego szaleństwa. Zrelaksujesz się trochę.
Marta ale Dobrusi szybciutko ząbki wychodzą. My nadal czekamy.
Majeczko trzymam kciuki, żebyś Maję nauczyła samą zasypiać. Pierwszy krok już zrobiłaś. Będzie dobrze
Głuszku gratulacje dla męża. Najważniejsze, że jest praca. Na początek może za dużo nie zarobi, ale wszystko może się zmienić na lepsze oczywiście.