Dzagud
mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Wiesz, ja w gruncie rzeczy też nie żałuję, bo Weronika jest bardzo związana z moją Rodziną i jest rozwydrzona do granic możliwości. Bywa u Nich praktycznie co weekend i tam wolno jej wszystko. Doprowadza mnie to do szału, ale Weronika jest bardzo z moją rodziną związana emocjonalnie i uważałam że to że my się z nimi nie zgadzamy nie znaczy że ona ma tam nie bywać, bo to by była dla Niej przede wszystkim krzywda. Natomiast po tym jak się pożarliśmy z moją Rodziną, to ja tam jeźdzę sporadycznie i Magdę widują naprawdę rzadko i na krótko. I może dzięki temu ona wcale nie będzie tak do Nich lecieć jak Weronika, co może uchroni Ją przed ich "wspaniałym" wychowaniem.
A ponieważ obawiam się wyskoków Teściowej i jej genialnych pomysłów, to wyślę Tomka w kolejkę do żłobka 1 kwietnia o 1 w nocy i zapiszemy Magdę do żłobka państwowego od września. Trudno - wolałabym aby ten rok Magda pobyła jeszcze w domu, ale skąd mam wiedzieć co się stanie? Muszę mieć zaplecze, bo jak mi Teściowa znowu coś wymyśli to zostanę z ręką w nocniku.
A ponieważ obawiam się wyskoków Teściowej i jej genialnych pomysłów, to wyślę Tomka w kolejkę do żłobka 1 kwietnia o 1 w nocy i zapiszemy Magdę do żłobka państwowego od września. Trudno - wolałabym aby ten rok Magda pobyła jeszcze w domu, ale skąd mam wiedzieć co się stanie? Muszę mieć zaplecze, bo jak mi Teściowa znowu coś wymyśli to zostanę z ręką w nocniku.
jeśli tydzień lub dwa, to zawiozę Maksa do teściowej, ale jeśli dłużej, to nie wiem co zrobię :-(

a miał być godzinka... i olałam wszystko i nie pojechałam do pracy, ciekawe jak ja sie z tym wszystkim obrobie... koszmar
bo mogą...) - da nam to troszkę kaski, bez szału no ale zawsze lepiej to niż nic
A ceny rzeczywiście urocze - lekko licząc, na okrojoną wyprawkę dla Małgosi (bo przecież 90% rzeczy mamy...) wydamy koło 1000zł. Akurat becikowe, buehehehe... 



co by lepiej zasnął wieczorem
sąsiada nienawidzę

