Dzagud
mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Olla i strój i naszyjnik super! Ale będziesz zadawać szyku na plaży - brakuje mi emotki z gwizdnięciem!

Elmaluszek, to ja chętnie oddam te 10 kg, a nawet i więcej....
Jolka, no to ja będę pewnie odosobniona, ale ja strasznie nie lubię takiego stylu.
No może gdyby meble były jaśniejsze, to jeszcze, ale nie lubię ciemnych mebli. A ten styl jest dla mnie za ciężki...
Wiesz, ja patrzę pod kątem mojej klitki - czułabym się tym starsznie przytłoczona. Może gdybym miała dom albo duże mieszkanie.
Choć po namyśle, chyba nie, bo wtedy meble by mi się podobały i żałowałabym że nie mogę sobie takich sprawić, a tak naprawdę tego typu meble omijam bez rzucenia okiem nawet.:-) Więc mojego zdania możesz nie brać pod uwagę.
A wiesz, dziś znalazłam w internecie super okazyjną ofertę na dom - akurat jak dla nas.
Mały domeczek o powierzchni 1400 m2, z ogrodem o powierzchni prawie 2000 m2. A tanio jak barszcz - tylko 7 650 000 zł.
Stwierdziliśmy z Tomkiem, że dzieci to byśmy chyba nie znaleźli...;-)
A ja mam obawy że się rozłożę....
Gardło mnie boli i jakoś tak się nie bardzo czuję. Czyżby świńska grypa????




Elmaluszek, to ja chętnie oddam te 10 kg, a nawet i więcej....

Jolka, no to ja będę pewnie odosobniona, ale ja strasznie nie lubię takiego stylu.
No może gdyby meble były jaśniejsze, to jeszcze, ale nie lubię ciemnych mebli. A ten styl jest dla mnie za ciężki...
Wiesz, ja patrzę pod kątem mojej klitki - czułabym się tym starsznie przytłoczona. Może gdybym miała dom albo duże mieszkanie.
Choć po namyśle, chyba nie, bo wtedy meble by mi się podobały i żałowałabym że nie mogę sobie takich sprawić, a tak naprawdę tego typu meble omijam bez rzucenia okiem nawet.:-) Więc mojego zdania możesz nie brać pod uwagę.
A wiesz, dziś znalazłam w internecie super okazyjną ofertę na dom - akurat jak dla nas.
Mały domeczek o powierzchni 1400 m2, z ogrodem o powierzchni prawie 2000 m2. A tanio jak barszcz - tylko 7 650 000 zł.
Stwierdziliśmy z Tomkiem, że dzieci to byśmy chyba nie znaleźli...;-)
A ja mam obawy że się rozłożę....

Gardło mnie boli i jakoś tak się nie bardzo czuję. Czyżby świńska grypa????


ale mam koleżankę, która pracuje w fabryce materacy i chyba będę musiała się do niej ładnie uśmiechnąć ;-) Wogóle jak dla mnie to są drogie meble :-( no ale chciałabym kupić Jackowi coś na dłużej, kurcze nie wiem czy warto tak zainwestować
;-)
Ok, kocica durna nie jest, głównie siedzi na antresoli, dokąd Piotruś nie wchodzi, no ale to jednak przesada 