Dziekujemy bardzo za zyczenia wszystkim kochanym cioteczkom.
A dzisiejszym jubilatom
Michalince, Stasiowi i Szymonkowi sto lat w zdrowiu i szczesciu
Kotek-ja wlasnie bylam u chirurga ustalic date wyrwania wszystkich 8-mek, powiedzial ze to bezproblemowy zabieg, ktory potrwa godzine ale! oni to robia pod ogolnym znieczuleniem wiec jak z karmieniem piersia? no chyba nie bardzo, a przeciez na zywca nie bedzie rwac. Ciekawa jestem co ustalilas z dentysta, trzymaj sie.
Dzagud-ja tez sie przylacze do dziewczyn i bede Cie namawiac na prawko, wiadomo ciezko bywa i nie zawsze jest kasa ale wiesz co wydaje mi sie ze to dobra inwestycja, bo mozna wiele zaoszczedzic potem. Wyjazd dla claej rodziny bedzie znacznie tanszy i mniej stresujacy.
Agik-moze brak zelaza, to dosc typowe przy meczacym i zabieganym trybie zycia, mi sie tez czasem kreci we lbie jak sie za szybko z krzesla podniose. A co do psa, to mi sie normalnie w glowie nie miesci jacy ludzie potrafia byc poj...ani.
Olla-gratuluje smuklych nozek :-) Dla mnie zrzucic 17 kg to wyczyn! Jestes wielka. A z tymi szczurami to Ci wspolczuje, moze wiecej trutki na ta spasiona?
Elmaluszek-trzymam kciuki za pracke. A co do brzuszka to jak boli pepek to musi byc przewod pokarmowy. Tak jak dziewczyny pisza sprobuj podciagnac prawa noge do piersi i jesli bardzo boli to moze byc wyrostek. Nie jestem lekarzem i nie znam sie na objawach dokladnie ale to moze byc tez woreczek zolciowy, jesli masz silne skurcze. Najlepiej sie skonsultowac ze specjalista. Trzymam kciuki
Kingud, Gingeros-zdrowka!
Szopka-Alusia tez juz nie spi, tzn. w przedszkolu tak ale w domu nie ma szans. Czasami zasnie w samochodzie.
Esia-to sie stresu najadlas ale dobrze ze juz po wszystkim.
Aniajw-to ja mam podobnie z tym fryzjerem, jak mi sie znudza dlugie to chce obciac ale potem sie martwie ze nie bede miala czasu i checi ukladac rano, a dlugie zwize szybko i klopot z glowy...
Anni-gratki sukcesow w pracy
U nas urodzinki fajnie minely. Alusia nie byla w przedszkolu, poszlam z nia rano na plac zabaw troche poskakala ale goraco bylo i musialysmy zmykac. Po poludniu dzwonek do drzwi-stoi babka z tuzinem balonow i ogromnym misiem-niespodzianka od tescia, szczeka mi w dol spadla. Alusia az zaczela piszczec z radosci. Od nas dostala kuchnie i szaleje w niej od samego rana, poza tym pieska na sznureczku ktory szczeka, sukieneczki od moich rodzicow. Ogolnie super prezenty od wszystkich. Swieczki sie bala zdmuchnac i nawet sie poplakala bidulka, pokazywala paluszkiem i "odien". Efekt mojego tluczenia, ze ogien jest niebezpieczny...
Poza tym kupilam nowa kanape, zeby moi rodzicie mieli gdzie spac jak przyjada, latam po dentystach i chirurgach ale narazie powiedzieli mi ze musze poczekac 4-6 tygodni, moze to i lepiej bo bedzie rodzinka to mi pomoga przy Alusi. Lekarz powiedzial ze bedzie sie musial ktos mna zajac, bo po znieczuleniu ogolnym to bede caly dzien dochodzic do siebie. Ale sie rozpisalam. Buziaki dla wszystkich.