reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

reklama
Olla-ja bede trzymala tylko jednego kciuka,bo lape w pracy dzis poparzylam:baffled:Ale myslami to trzymam 4:tak:;-)Bedzie dobrze,jutro bedziesz sie chwalic nowa praca(to znaczy juz dzis);-)
Esik-jak Piotwor?Mam nadzieje ze juz dobrze.Buziaki dla bidulka!!!

Amelka juz dochodzi do siebie.Szybko regeneruje sily(mam na mysli brojenie)Tyle ze jeszcze niejadkuje.Pozatym temperatura juz wrocila do normy i obywamy sie bez czopkow.Wczoraj doszlo nam rozwolnienie ale teraz tez juz jest dobrze.A wogole to rano byla troche wysypana i zaczelam sie zastanawiac czy to mozliwe zeby drugi raz miala trzydniowke,bo juz to przechodzila.No nie wiem,najwazniejsze ze juz ok.
Dobranocnie,Wy juz pewno slodko snicie!
 
Ostatnia edycja:
Hej!!!
Olla trzymamy kciuki (Zyguś też dostał przykaz trzymać :-D)
A link z tatuażem mi sie nie otwiera :no:

Mnie cały czas szczęka napieprza, ale nie mam wyjścia muszę przeżyć :confused:

Jacek na kolonii chyba ok ;-)
Napiszę wam wczorajszą rozmowę, bo ja pękałam ze śmiechu :-D
-cześć synku co słychać
-cześć, zaraz będzie dyska (słychać pośpiech w głosie ;-) )
- to musisz się ładnie ubrać
- no wiem
- tylko żebyś żednych dresów nie założył!
- nooo mama co ty!!!

:-D:-D:-D:-D:-D
 
Zaglądam na sekundę, czas wyczerpałam na zamkniętym ;-)
Piotrek bez gorączki :confused: Jedziemy jutro badać krew... Pomysłów zero, wysypki nie było - huk wie, co to :baffled:
No i nieprzytomna jestem ze zmęczenia :sorry2: Młoda wstaje przed 6, strasznie mało śpi w dzień i drze japę jak diabli :baffled: Zębów ani śladu, jeśli to one i "się przebijają" gdzieś głęboko, to oszaleję :baffled:
Postaram się zajrzeć i nadrobić wieczorem :*
 
Moja Zu jeszcze spi. Chyba odsypia wczorajszy dzień. Nawet kosiarze jej nie przeszkadzają choć koszą już od 7. Ma być dzisiaj u nas upał aż 34stopnie, więc wczesnie zaczeli....

My dzisiaj wyjeżdżamy z Zu na weekend. Jak tylko mąż wróci z pracy i odda mi auto pakujemy sie i .... M przeszczęśliwy bo cały weekend chata wolna, ale se od nas odpocznie. No i mam dobry argument, ja wybywam na odpoczynek w październiku;-)

Kotku tulam mocno... Przyjdą napewno lepsze dni. Jeśli chodzi o nocnikowanie Laury powiem Ci że ja bym teraz odpusciła. Schowaj nocnik na jakieś kilka tygodni, moze miesiąc. A jak go znów wyciągniesz Laura moze być bardziej zainteresowana. Tak było u nas. Drugie podejście przyniosło dopiero małe sukcesy.... No i pomogło przyglądnaie się innym dzieciakom sikającym na trawkę...
Gratki ogromne dla ruchliwej Vaneski....

Szopka gratuluję pierwszych ząbków Tymona.... W szoku jestem jak wcześnie....

Jolka Twój Jacek napewno świetnie sobie na koloni poradzi.... Najgorsze jest rozstanie z rodzicami i pierwsze dni, potem czasu nie będzie miał zeby do Was zadzwonic....:tak:

Olla bardzo mi się ten wzorek podoba:tak:. Ja choruję na drugi tatuaż już od dawna, ale zebrac sie nie mogę. Będziesz go robić w Krakowie? Może się podłączę;-)
Kciuki mam zaciśnięte mocno za rozmowę o pracę.... Moze to już ten czas? Szybko daj znać co i jak?

Gusia zdrówka dla Mikołaja. Wy to się macie z tymi chorobami. Współczuję.

Elmaluszku super ze u Was już lepiej....

No i Zu się już obudziła, zmykam więc....
 
Anielap zazdroszczę wyjazdu, ale ja z moimi łobuzami sama bym się nie wybrała ;-)

Kurka Jacek dzwonił ,że na kolonii nie jest już tak fajnie, bo starsze chłopaki ich zaczepiają :angry: kazałam iść mu do pani i wszystko powiedzieć :wściekła/y: mówi, że jego tak nie bardzo zaczepieją, ale innych chłopaków z jego pokoju :angry:
 
Witajcie, jestem wykończona - Czarka w środę od rana męczyła jelitówka, miał momentami ponad 40 stopni gorączki, wymiotował okropnie, a w tym czasie Tymek płakał na zęby i jak się okazało z powodu zatkanego noska, bo potem w nocy lunęło katarem i żadnego spania nie było. Byłam sama i momentami ryczałam z nimi z bezsilności, nawet nie miałam kogo poprosić by wykupił przepisane przez lekarza leki i silniejsze czopki dla Czarka - okropnie jest mieszkać tak daleko od rodziny:no:Wczoraj wieczorem trochę im się polepszyło, a dzisiaj Tymek dalej z katarem ale przynajmniej Czarek już ok i poparzona noga ładnie się goi.

Olla
powodzenia !

Esiu a mocz badaliście Piotrkowi?

Anielap
- bawcie się dobrze!
 
Szopka-duzo zdrowka dla chlopakow i sil dla Ciebie;-)
Esiu-no szkoda Malgoni,oby to jednak zabki a nie nadchozace chorobsko,i ciesze sie ze Piotrusjuz lepiej
Anielap-mileggo weekendowania:tak:
Jolka-tak sobie pomyslalam ze moze jednak by namowic Jacka zeby powiedzial o tym pani,Takim starszakom moze jakas glupota strzelic do glowy:confused:Ciul wie co tam w glowach siedzi.Trzymam kciuki zeby Jacka nie zaczepiali;-)

Dziewczyny zapytam jeszcze raz.Czy trzydniowke mozna przechodzic 2 razy?????
Dzis jak wstalysmy i ubieralam Kundzika to caly brzuszek i plecki wysypane.Nozki i rączki ok.No i nie wiem czy moze bodziak byl zle wyplukany po praniu,czy znowu leciec do lekarza czy to jednak ta trzydniowka:confused:
 
Elmaluszku nie mam pojęcia z tą trzydniówką :szok:
Szopka to ciężkie dni za tobą, zdrówka dla chłopaków

Jacek poszedł do pani i wszystko wyjaśnione :tak: mam nadzieję, że teraz będzie ok ;-)
 
reklama
Elmaluszku popularną "trzydniówkę" dzieci przechodzą tylko raz, ale twoja Amelka mogła przejść jakąś inną wirusówkę, zwłaszcza jeśli piszesz że miała też i rozwolnienie. Mój Tymek w szpitalu coś takiego przeszedł na dokładkę do zakażenia ukł moczowego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry