jolka111
mamy czerwcowe 2007 Entuzjast(k)a
hmmm no to sobie strzelę monolog 
Jacek wyprawiony n kolonię...płakać mi się chce, jemu chyba też :-(
Nie wiem jak damy radę
Jacek ciężki jest w nowych kontaktach, a chłopiek który ma być z nim w pokoju już na wstępie był obrażony, że ma być z Jackiem
w autobusie usiadł sam i miał nieciekawą minę :-(
Trzymajcie kciuki, żeby znalazł kolegę, bo inaczej czekają nas ciężkie dni
Maks strasznie płakał jak Jacek pojachał
w szoku byłam, nie myślałam, ża tak to przeżyje 
Ja po wyrwaniu jeszcze obolała, cała szczęka mnie boli, wieczorem wzięłam apap żeby spokojnie usnąć, ale obudził mnie brat, bo dziecko im się rozchorowało i nie wiedzieli co robić

Jacek wyprawiony n kolonię...płakać mi się chce, jemu chyba też :-(
Nie wiem jak damy radę
Jacek ciężki jest w nowych kontaktach, a chłopiek który ma być z nim w pokoju już na wstępie był obrażony, że ma być z Jackiem
w autobusie usiadł sam i miał nieciekawą minę :-(Trzymajcie kciuki, żeby znalazł kolegę, bo inaczej czekają nas ciężkie dni

Maks strasznie płakał jak Jacek pojachał
w szoku byłam, nie myślałam, ża tak to przeżyje 
Ja po wyrwaniu jeszcze obolała, cała szczęka mnie boli, wieczorem wzięłam apap żeby spokojnie usnąć, ale obudził mnie brat, bo dziecko im się rozchorowało i nie wiedzieli co robić


jak tak dalej pójdzie to prowiantu mu zabraknie 

w szoku byłam, że ludzie (matki?) potrafią tak dwulatków uczyć