reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Sorga fakt, nadrobić kilkadziesiąt stron nie jest łatwo - pytaj na bieżąco :-)

Dorotka supermenko (mów co chcesz, ja się będę upierała ;-)) miłego dnia w pracy! :-)
 
reklama
Kochane moje ponawiam pytanie (może prozaiczne i może juz o tym pisałyście- a ja nie mogę znaleźć)

Jak to jest z urlopem macierzyńskim ? Trzeba wysłać jakiś druk do pracodawcy czy dokument ?? Czy szpital daje jakieś zaświadczenie ?
...ja pojęcia nie mam.:confused:
 
Dziewczyny ,
a propos urlopu macierzyńskiego poszperałam trochę na necie - i znalazłam coś takiego:
do pracodawcy należy dostarczyć:
- podanie o udzielenie urlopu macierzyńskiego w wymiarze takim a takim (od dn. do dn.)
- zaświadczenie ze szpitala o porodzie
- w późniejszym terminie kopię aktu urodzenia dziecka

Coś wydaje mi się tego dużo :confused:
Muszę chyba zadzwonić do swojego działu HR i zapytać.
 
Dziewczyny zadzwoniłam do HRu i już wiem (z pewnego źródła:-) ),
do urlopu macierzyńskiego potrzeba dostarczyć pracodawcy to co napisałam wcześniej czyli:
- zaświadczenie ze szpitala o porodzie (chyba, że szpital nie chce go wystawić - trochę to dziwne, ale podobno niektóre szpitale odmawiają :confused: :no: - wtedy wystarczy napisać prośbę o udzielenie urlopu macierzyńskiego od dnia do dnia)
- kopię aktu urodzenia dziecka

I tyle.

Oczywiście dziewczyna z HRu powiedziała, że dobrze było by po porodzie (zanim wyślę te dokumenty) poinformować je telefonicznie - to przygotują sobie wcześniej wszystkie dokumenty jakie pracodawca przesyła do ZUSu.
 
Hej dziewczyny
Ja już po pracy i obiadku. Dzisiaj czuję się lepiej i znowu zaczynam się zastanawiać czy by jeszcze z tydzień do pracki nie pochodzić, szczególnie że rodzice zaczęli się interesować swoimi dziećmi (swoją drogą szybko się obudzili :wściekła/y: ) i nachodzić mnie o poprawianie ocen, a ja kurde odmówić nie potrafię :wściekła/y: no i mam kilku delikwentów umówionych na ten tydzień. Ale wkurza mnie to, że od początku kwietnia im mówiłam, że mają się w końcu wziąć, bo nie wiadomo jak długo będę. Chyba za bardzo się nimi przejmuję, w końcu tak do końca to już dzieci nie są, chociaż najczęściej tak się zachowują :tak:
Trochę się wyżaliłam, dobrze że mam komu, bo mój M nawet słuchać tego nie chce i od razu mówi że mam wziąć zwolnienie i niech teraz oni się trochę pomartwią.
 
Jola a w jakim wieku masz uczniów?
Cóż, upierdliwi rodzice orientujący się "w ostatniej chwili" że ich pupilek olał naukę to prawdziwy fenomen :baffled: Współczuję...
 
reklama
Jola a w jakim wieku masz uczniów?
Cóż, upierdliwi rodzice orientujący się "w ostatniej chwili" że ich pupilek olał naukę to prawdziwy fenomen :baffled: Współczuję...

No cóż uczę w najgorszym typie szkoły zwanej GIMNAZJUM :zawstydzona/y:
I właśnie zaczyna się najgorszy okres w roku szkolnym :wściekła/y: i jest dokładnie tak jak piszesz, to nie dzieci chodzą za nauczycielem tylko rodzice :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry