Szopka - co do stulejki i szpitala to bylo tak. Mały mial biegunki wiec zrobilismy posiew moczu, wyszlo ze ma ogromna ilosc bakterii i do szpitala. W szpitalu wyczyscili mu siusiaczka i zrobili badania ponownie. Bakterii wyszlo zdecydowanie mniej, o chirurgu wspomnieli tyle ze dopoki nie skonczy dwoch lat nie jest potrzebne nacinanie czy inne okropnosci poniewaz maly nie ma problemu z oddawaniem moczu, balonik mu sie nie robi jak robi siusiu, kazali mi natomiast odciagac napletek podczas kapieli (nie na sile tylko tyle ile sie da, dopoki czuje sie ze malemu nei robie krzywdy aby wymywac stamtad bakterie). I tak tez robie. Choc czytalam tez ze takie rozciaganie prowadzi do naderwania delikatnej skorki i ponownego zrastania. Zadnych maści mi nie przepisywali. Jak widać co lekarz to inna koncepcja.... .
Mąż mi tez zwraca uwage ze gdybym tyle nie czytala to bylabym o wiele spokojniejsza. Z jednej strony ma racje.
Efilo - trudno mi powiedziec ile przybywa na wadze tygodniowo bo wagi w domku nie posiadamy, a do przychodni chodzimy ostatnio tylko na szczepienia bo cale szczescie zadne chorobska sie do nas nie przyplatuja. Ostatnia wagę jaka mamy zapisana jest waga 5870 z 12.11 a wczesniejsza 5200 z 26.09 wiec to juz bardzo dawno, i srednio wychodzi 100 gram na tydzien. Dlatego orientacyjnie napisalam ze wazy troszke ponad 6kg