jolka111
mamy czerwcowe 2007 Entuzjast(k)a
Maks wstał po 6
biorąc pod uwagę, to że w nocy miałam rajd sypialnia-łazienka-sypialnia, to byłam średnio szczęśliwa 
Teraz już drzemie...wstyd przyznać, ale dziś nawet Jacka do szkoły nie wysłałam
ale bałam się, że sama sobie nie poradzę z Maksem (Jacek naprawdę dużo pomaga przy Maksiu) albo że Jackowi choroba w szkole się zacznie
bo narazie to on jedyny jest jeszcze zdrowy
biorąc pod uwagę, to że w nocy miałam rajd sypialnia-łazienka-sypialnia, to byłam średnio szczęśliwa 
Teraz już drzemie...wstyd przyznać, ale dziś nawet Jacka do szkoły nie wysłałam
ale bałam się, że sama sobie nie poradzę z Maksem (Jacek naprawdę dużo pomaga przy Maksiu) albo że Jackowi choroba w szkole się zacznie
bo narazie to on jedyny jest jeszcze zdrowy

;-)

)