Cześć dziewuszki kochane.
Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam, ale nie miałam po prostu kiedy. Wróciłam na jakiś czas do pracy, Majka została z opiekunką i nie zniosła tego rozstania najlepiej. Jak wracałam z pracy, po 18-tej, to nie odstępowała mnie na krok a jak przyszło do usypiania to padałam zmęczona razem z nią.
Teraz jak już jestem w domku (na L4) to znowu mi się pochorowała na szkarlatynę. Do tej pory jeszcze nigdy nie była chora, nawet kataru nie miała, a teraz jak ją dopadło to porządnie:-( W niedzielę ma 2 urodzinki, miała być impreza i torcik, ale musiałam niestety wszystko odwołać.. Pocieszające jest to, że nie skończyło się na szpitalu, bo i tym straszył mnie pediatra.
A z dobrych wieści to z czerwcowym maluszkiem wszystko jest dobrze. Wczoraj byłam na USG, słyszałam serduszko, widziałam jak wierzga rączkami i nóżkami, ma 74mm:-) Mam filmik z całego badania i parę fotek, wkleję jakąś na odpowiednim wątku

A termin z USG to 19 czerwca.
Mam nadzieję, że uda mi się już być z Wami na bierząco, bo się bardzo stęskniłam. Pozdrawiam i buziakuję wszystkie czerwcóweczki:-)