ja nocka do bani..8razy siku jak nie wiecje..juz przestaje chyba liczyć.....
doczytałam,że niektóre miały małe przeboje:-(
Doggi- Ty to się masz..Bidula..mam nadzieję,że w koncu jak się zacznie to na całego a nie takie symulanty te Twoje skurcze...mnie po wczorajszym spięciu na szczęscie wody nie odeszły..tylko ogolnie brzuniu bolał,bo się napiął tak:-(ale bylismy na słonku i kupiłam maluchowi kosmetyki i mi sie lzej na serduchu zrobiło..a co do częstotliwosci ktg to rozmawiałam z kolezanką i ona mnie poparła ,ze pod koniec to czesciej lekarz jej zalecił a min.to raz w tyg.bo trzeba kontrolowac tętno maluszka nie czekac az cos sie zacznie dziać...ma inne lekarza i mowi,ze jej zalecał a nawet gdyby nie to znajoma polozna też jej radziła pod koniec to nawet 2razy w tyg,bo tętno i rytm jest bardzo ważne.
Asinka też miałąś widze przeboje..mam nadzieję,że dzis będzie lepiej...wierze,że sie zestresowałas,bo ja pare dni temu tez sie bałao maluszka bo jakos dziwnie sie przekrecił jakby w poprzek i długo sie nie ruszał co do niego nie podobne...trzymam za Ciebie Kochana by powolutku wszystko u Ciebie dobrze sie rozwijało!!!