reklama

Czerwiec 2011

reklama
Forever
W sumie to bez zmian tyle, ze dzieciaki większe :-)


Trasia, Asinka Doggi

Gratuluje i podziwiam dla mnie 3 lata to było minimalne minimum.

U nas dzisiaj upalnie (pewnie jak wszedzie) a psychichnie przygotowuje sie na jutrzejsze urodziny tesciowej.

Buziaki dla Wszystkich
 
Hej dziewczynki

Wpadam do Was podczytać bo w ciągu dnia siły nie miałam taki swar:szok:Teraz leciutko się ochłodziło i deszcz u nas pada.Nie mam dzisiaj siły i ochoty na nic:zawstydzona/y:Jakoś tak totalnie nic mi się nie che dziwne w sumie bo urlop zaczęłam:confused:

Setana czesc!!!Dzięki za eska :*:* Pisałam ostatnio do Ciebie i pytałam co słychać(gdzieś mi coś w środku mówiło ,że może coś się dzieje u Was - problemy czy cuś) i wyczułam:zawstydzona/y:.Mam nadzieję ,że wszystko jest już ok a problemy były przejściowe.Powiedz kiedy znajdziesz chwilkę przed powrotem do pracy na spotkanie z nami bo ostatnie było zdecydowanie za krótkie!!!Strasznie jestem ciekawa jak Natalka się zmienia!!Całuję Was mocno :*

doris hej fajnie ,że pomimo urlopowania masz chęci i czas aby tu zajrzeć:-)

dubeltówka fryzura już mówiłam super i tatuaż także:szok::tak:Teraz go robiłaś w PL??
 
Dubeltówka86 - za gdzie też ptaszki siedzą ? :-p
Soksy - no to dałaś czadu...:-D
Doris :- ) - mailika Ci wysłałam, że motyl gotowy - wreszcie :zawstydzona/y: - cobyś adres do wysyłki podała.
A jak w tą duchotę ogarniałam Młodej pokój wersja uproszczona coby się wejść dało - szczegółowa po 20 sierpnia.
 
Witam się wieczornie. Właściwie to miałam się już kłaść (pierwszy raz od wielu miesięcy przed północą) ale postanowiłam jeszcze do Was wpaść;-)
Setana - kopę lat ! :-D Młoda myśle, że na Babcinym karmieniu 7 kg już przekroczyła, może zbliża się do 7,5 :-pDo 8,7 kg jeszcze długa droga :tak: A z cycowaniem to Młoda się już niejako sama obsługuje - śmiesznie było w pt - miałam na sobie biustonosz typu koszulka w kolorze cielisty, nie zauważyła i chciała cycować przez. Mi się czasem małe piwko zadarza.
Forever to Krysia podobnie jak Natalka filigranowa dziewczynka. ;-)Ja tam myślę, że lepiej tak niż w drugą stronę o ile nie jest to podłoże chorobowe. Chodziłyśmy przez trzy miesiące na basen na zajęcia dla maluchów i jak naoglądałam się tam małych michelin'ek to przestałam narzekać na wagę Natalki. Moja córcia od ok 3 miesięcy zaczęła w końcu jeść i przybiera miesięcznie więcej niż do 9-tego miesiąca. Cyrki podczas posiłków i tak są ale to na dłuższy wywód i inny wątek. Na przełomie marzec/kwiecień miałyśmy kryzys bo Natka już nawet nie to, że nie przybrała ale schudła 300 g. Robiliśmy badania i wyszło na to, że przyczyną był wielki kop w rozwoju fizycznym.
Ja jakimś odmieńcem jestem -przez cały okres karmienia kropli alkoholu w ustach nie miałam i kawę bezkofeinową piłam...

Katamisz przepraszam, że nie odpisałam:zawstydzona/y: zabierałam się kilka razy ale tak smuciłam, że siępoddałam. Skoro masz urlop to koniecznie musimy się umówić i spotkać:-)

Doris kiedyś nasze dziewczynki szły łeb w łeb (że tak powiem). Pamiętam, że termin porodu miałyśmy taki sam no i blisko siebie urodziły się nasze Panny - jeden dzień różnicy. Matko jak ja Ci zazdroszczę tego jeziora...

Dubeltówka
super włoski! W naszym pięknym kraju mlekiem i miodem płynącym byłaś z córciami? bo coś nie zakumałam chyba:baffled:

Asinka zdrówka Ci życzę! Wiem co znaczy chorować w taką pogodę, choć nie do końca bo Ty jeszcze z dolegliwościami ciążowymi, masakra :szok: Jak z krwaieniami u Tymka? Jak badania bo chyba nie doczytałam czy pisałaś o wynikach?
 
cześć wszystkim
my od 6:20 na nogach ale i tak sie wyspałam swietnie
u nas pół nocy deszcz padał i tak sie cieszyłam ze bedzie dzis chłodniej, a tu słonce juz wyszło i znowu sie gorąc robi :crazy:
trzeba by sie zebrac na spacerek, ale jakos kiepsko mi sie dziś chce...
 
hej
wczoraj już o 13 puścili nas z pracy więc miałam więcej czasu dla Emilki:tak: choć jazda mpk w taki skwar (M na wyjeździe służbowym) to nic przyjemnego, to i tak dzionek mega udany. Emilka ma znowu fazę na książeczki więc czytamy, czytamy, czytamy - oczywiście czytanie nie jest takie jak u trasi (faktyczne czytanie:-p) tylko pokazywanie i opis (Emi uwielbia zwierzątka więc siedzę i ryczę jak krowa:-D);-)

dziś też wcześniej wychodzę a co?:-)
a tak w ogóle to spaaaaaaać...

asinka a jak to się stało, że się pochorowałaś??? jak się dziś czujesz? na pocieszenie moja mała też mniej je ale absolutnie ją rozumiem - upały!!! bo tak to przecież nie miałaś problemu z tymkowym jedzeniem (po dorosłemu już jadł, prawda?)?
dubeltówka tatoomiał być większy?:shocked2: ja lubię małe i skromne wiec jak dla mnie to Twój i tak duży hihi i gdzie wczoraj byliście??? u 'narzeczonego' Emilki???:szok::-D co do innych otworów to pozwól, że nie skomentuję:-D:rofl2:
soksy
no to faktycznie poszalałaś (babska impreza była we Wrocku, co nie?). A ja jak pomyślę o piciu i o tym jak będę się czuła nastepnego dnia to... nie piję ( za dużo:-p), ale co racja to racja - czasami trzeba się zresetować, może nie alkoholowo ale chociaż w miłym towarzystwie z dala od codziennych spraw:tak:
jest i Doris - cześć!!!:-)
lavruniu Anapi swego czasu pisała, że zajęta ale żyje;-)
mgordon to dziś ten szczęśliwy dzień dla teściowej?:-p jakiś prezent Jej kupiłaś? Boziu ja z moją widziałam się wczoraj 10min - i wystarczy!:-p
katamisz jak tam humorek dzisiaj? co do tego, że nic Ci się nie chce robić, to chyba prawidłowo? w koncu masz urlop:-) choć o jakim tu odpoczynku można mówić przy dwójce dzieci...? a jak w ogóle Twój syn'reaguje' na Gracjanę? Bawi się z nią, opiekuje się nią (na swój sposób oczywiście)...?
mamoM i nie wykpisz się niepokazaniem fryzurki - o nie!:-p ja mam (w miarę) dobrą pamięć hihi u nas dziś chłodnie bo 24 stopnie ale niebo jest piękne - bezchmurne:-)
 
reklama
Hej, jestem, wczoraj o północy zjechaliśmy do domu, padam na pyszczek...rozpakowuję walizki, piorę, sprzątam - z tego powodu nie lubię wyjazdów, bo później 2 dni się nie mogę ogarnąć. Muszę Was nadrobić, mam nadzieję, że nie naskrobałyście za dużo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry