• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2011

hej

zaraz ide na zakonczenie do przedszkola dominika,wzruszona jestem bo miala 2 latka i 2miesiace jak tam poszla a tu juz konczy i od wrzesnia do szkoly:baffled: a ze jestem płaczka to będe wyć jak wyjec zawodowy

doris co tam? to napisz na jabłkowym

trasia, aestima nieustanne gorące mysli o was
 
reklama
Ale tu pusto az smutno
My po zakonczeniu roku ale nie mialam czasu sie wzruszac bo norbert dawal czadu. Zreszta dzis tak dal mi w kosc ze jak go zlapalam to myslslam ze go udusze.az sie poplakalam z tej zlosci.....nijak nie moge go oduczyc bicia.do niego nic niedociera:(:(:( niedosc ze w dzien nie usnal t wieczorem tez go nie moglam uspic i mowie do krystiana zeby go zabral ode mnie bo mukrzywde zrobie a ten: jak ty tak mozesz mowic. No zaku.....l mnie juz na maksa. Do tego wzielam druga dawke nospy tak mnie brzuch boli
 
Hej,
Wszystkiego naj dla Marysi - musi być dobrze Traschka. :happy2: Ja nie do końca wierzę w zakażenie niewiadomego pochodzenia i przychylam się do tego co zasugerowała Fikusowo i napisała Andariel - NOP...
Ja ledwie dycham - dzisiejszy dzień dał mi mocno w kość, nie było nawet kiedy za b. iść do łazienki o jedzeniu nie wspomnę. Po raz pierwszy zawiozłam Młodą na 7 do żłobka. :baffled:
My wczoraj na bilansie 2-latka 81 cm 9,2 kg.
Jutro ostatni dzień w żłobku.
 
Ostatnia edycja:
Forever - też myślę, że takie zakażenie może być efektem obniżonej odporności po strzale szczepionkowym. Moja sąsiadka 3 razy lądowała z synkiem w szpitalu z powodu ataku bakterii na układ moczowy dosłownie kilka dni po każdym szczepieniu. Za pierwszym razem myślała, że to przypadek, zakażenie po prostu. Za drugim nabrała podejrzeń. Od trzeciego razu nie szczepi...

Marta
- faceci nie rozumieją, że matki też mają czasem dosyć. Matka musi być "według większości świata" bezgranicznie pobłażliwa i cierpliwa, zawsze spokojna i uśmiechnięta:) Trzymaj się i nie spinaj bo nospa to też nic dobrego...
 
dziś z jednej strony znacznie lepiej, bo Marysia całkiem przyzwyczaiła się do gipsu i w ogóle nie marudziła. Ale z drugiej strony gorzej, bo jak tylko spuściłam ją z oka od razu zaczynała biegać w tym gipsie po mieszkaniu:baffled: Niby mądra dziewczynka i wie, że nie wolno, i tłumaczyłam milion razy, ale wysiedzieć nie potrafi ani chwili. Masakra, mam nadzieję, że jutro rano na badaniach będzie poprawa.

forever wiesz,że nie jestem fanką szczepień, ale nie chciałabym zwalać na szczepienie każdego nieszczęścia jakie spotyka nasze dzieci. Przypuszczam, że nigdy nie dowiemy się co spowodowało zakażenie. Wolę wierzyć, że to nie szczepienie zamiast niepotrzebnie się nakręcać. Szczepiłam dwa tygodnie temu, nie 2, 3 dni.
Nie jestem fanką szczepień, ale też nie zgadzam się z ideą całkowitego zaniechania szczepienia. Nie podjęłabym takiego ryzyka. Oczywiście dla ciebie, z twojego punktu widzenia popartego twoimi poglądami, to szczepienie będzie większym ryzykiem. Ale moj punkt widzenia jest inny - szczepić ale z glową. Temat rzeka, wałkowany już wiele razy więc lepiej nie zagłębiać się w dyskusję;-)
Krysia ma już ponad 80cm:) Marysia na bilansie 89cm i 13 kg:szok:
 
hej kobitki!

ja nie ogarniam zupełnie codzienności, nie mam kiedy zajrzeć, jak otworzę laptopa raz na tydzień to dobrze :/ ale od jutra jestem bez pracy, więc może lepiej będzie :-D dziś sobie zaplanowałam 'wolny wieczór' to mi Kubi za przeproszeniem zapawikował cały dywan w salonie, włącznie ze mną od góry do dołu, nie ma to jak o 21 robić pranie dywanu :wściekła/y:
no ale mniejsza z tym, chciałam głównie napisać:
Marysiu, Miesiu trzymajcie się dzielnie, mam nadzieje, że najbliższe dni przyniosą same dobre wieści!!!
ta niewiedza co się dzieje/skąd to się wzięło jest straszna..... dużo sił Wam teraz życzę dziewczyny! będzie dobrze!!!
 
Traschka - no faktycznie przy opowieści Silvy trudno przyjąć, że NOP może wyjść 2 tygodnie po szczepieniu.
Ja tak sobie myśle, że dobry stan Leo mimo takich przejść jest również dlatego, że Andariel odpuściła sobie wszystkie szczepienia poza tymi zaraz po urodzeniu. Im więcej czytam takich historii - w szczególności o szczepionkach skojarzonych - tym coraz b. się utwierdzam w przekonaniu, że dobrze zdecydowaliśmy - jak na razie żadnych przeciw - w szpitalu się słowem nie odezwali w tym temacie choć powiedziałam na IP. Silva - pozdrowienia dla sąsiadki :-p Szkoda, że podjęła taką decyzję dopiero po przejściach - żeby nie miały one dalszych konsekwencji.
 
hej
ZDRÓWKA dla Marysi i Miesia &&&&&&&&&&&&&&&&& za pozytywne diagnozy
co za cholerstwa się teraz plączą, szwagier ni z tego ni z owego ma zapalenie płuc! my z M. coraz bardziej wierzymy, ze coś rozpylają - chemtrails jak nic!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry