witajcie wieczorową pora
miałam dzis zjeb....na niedziele a dzien tak milo sie zapowiadał. pojechalismy na zakupy i K tak mnie mógł wkur......,że wrociliśmy do domu, wsiadłam w swoj samocod i pojechalam bez slowa na miasto i szwędałam sie po sklepach. jak wrocilam i chial mnie doknąc to sie na niego rzuciłam normalnie ze zlosciszarpiąc go zaramiona a tak sie darłam ,że sie wystraszył......jestem tak masakrycznie zła i zdołowana,że odechciało mi sie wszystkiego
doris hej
mialam wlasnie pytać czy wezwali cie do tej bomby. a gdzie bedziecie urlopowac????
aestima jestem z cieplymi myslami z wami
ironia a ty kiedy urlopujesz?
asinka jak tam ninka?
madziolka byłaś ostatnio w Bocianie? widzialas te materiały???? matko jakie piękne, dawno tam nie bylam a jak stanełam z wrażenia tak sie ruszyć nie mogłam
kati 10000 lat bo chyba urodziny mialas tak???
martadelka jak tam z mężem?
trasia a ty jak sie masz? dobrze,że z marysia dobrze, jejku jaka ulga
a moj norbercinek chory, plakal mi cala noc a ja myslalam,że go brzuszek boli a tu choroba go brała, tak go zatoki wzięły,że mu z oczu lecą aż łzy. wykąpałam ich w macierzance(moja nowa innowacja)natarłam maścia rozgrzewającą i zobaczymy jutro....
ide ale nie wiem co mam z tch nerwów ze soba zrobic, wyprasowałam już cała kupe ubrań co to do mnie niepodobne