reklama

Czerwiec 2011

ironia chcociaż tyle, może sie podladujesz:) musisz odpocząć!!!!

ironia nie chce tu juz żalów na forum wylewać bo są gorsze problmy ale źle psychicznie znoszę ciążę, czuję sie jak totalny outsider, ciesze sie z tego dzidziusia, kocham go nad życie juz teraz ale jak to kiedys trasia napisała "nie lubie byc chyba w ciąży", za duze to dla mnie emocjonalnie obiążenie i do tego jak ci facet doładuje wkurzenia to naprawde mozna mieć dość wszytskiego. jak mu dziś wygarnęłam to co czuje to go zażyło,bo on nie zdawał sobie sprawy,że ja tak odbieram pewne rzeczy
 
reklama
Hej dziewczyny,

nie odzywałam się bo mieliśmy wesele w weekend, a jeszcze Michał w piątek zaliczył falstart z panem młodym i w dniu wesela zdychał, ale miał nauczkę, bo ja latałam po sklepach i kosmetyczkach, a on musiał na kacu gigancie siedzieć z Szymkiem:) powiedział, że to był najgorszy dzień w jego życiu... no i nie pił na weselu więc kulturalnie o 1 w nocy leżeliśmy już w łóżku:)

A dzisiaj w kóńcu startuję w odpieluchowaniem - zeszły tydzień a to gorączka, a to ja zdychałam, a to zimno, a to wesele, ale ten tydzień zaczął się dobrze więc ruszamy.

Trasia - cieszę się, że u Was sukces zdrowotny.
Aestima - nieustające kciuki za Miesia!
Marta - jesteś już w II trymestrze więc może samopoczucie Ci się poprawi troszkę. U mnie koło 20 tc dopiero było lepiej...

Miłego dnia!
 
Hej!
Silva - 1w nocy, wesele i już w łóżku? wypuścili Was o tak wczesnej porze?;-)choć Ty masz teraz prawo się wcześniej zmęczyć (btw - na focie na fb, którą ostatnio wklejałaś, kompletnie nie widać ciąży). Powodzenia w odpieluchowaniu! U nas mała przerwa, bo się gościmy gdzies wiecznie i nie wypada by Leo zasikał komuś kanapę:sorry2:no i mokro było jakoś tak... mam nadzieję ruszyć w tym tygodniu, to będziemy razem się "zmagać";-)


W ten weekend były dni województwa, trochę imprez - ale wciąż nie mogę się nadziwić jak mało się tu dzieje i jak mało jest fajnych miejsc, gdzie można spędzić czas ze znajomymi (chodzi mi o puby itp.), pozostaje przyroda i piknik:happy:Kora była, ale padało i nie chciało nam się iść... Wczoraj dzieciaki miały frajdę, przejechały się imprezowym tramwajem po Gorzowie, ekipa z teatru (w przebraniach postaci z bajek) recytowała podczas jazdy wiersze, zabawiała dzieciaki itp. Moje dzieci uwielbiają tramwaje i autobusy, chyba dlatego, że mało muszą z nich korzystać (a ja nie cierpię bo są brudne i zawsze się jakiś pijaczyna trafi).

Marta - wydawało mi się, że u Ciebie już lepiej było z samopoczuciem? Ale widzę, że nadal zapalnik na całego (ja tak często mam i bez ciąży).


Oby ten tydzień przyniosł dobre wieści dla Miesia. Z głowy mi nie wychodzi co biedna Aestima musi przeżywać:no:
 
Witam!!
Ja mam dzisiaj kolejny dzień u lekarza. Muszę odebrać wyniki z morfologii, moczu ogólnego i posiewu, ale z tego co dzwoniłam, to wyniki są dobre :-( a już myślałam, że znajdzie się przyczyna nieprzybierania... I dalej trzeba będzie szukać. Eh :dry: napomnę lekarce, żeby sprawdzić poziom żelaza, bo czytałam, że jak jest za mało, to dziecko nie przybiera. Jakaś przyczyna musi być...
Aestima​ trzymam cały czas za Was kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& Miesio wracaj do zdrowia!!
 
Post pod postem, ale who cares :-D

A my mamy w końcu jakąś diagnozę - zakażenie dróg moczowych i Ninka dostała antybiotyk w zastrzyku... Odebrałam wyniki i w krwi podwyższone leukocyty i podwyższone 2krotnie płytki krwi, w moczu białe krwinki i białko, a posiew nie wyszedł (??). Mamy do zrobienia znowu morfologię, ale w szpitalu, bo podejrzenie problemu z nerkami jak się powtórzy wynik... Ale cieszę się, że jest już jakaś diagnoza...
 
Asinka - to dobrze, że coś się ruszyło. Miejmy nadzieję, że antybiotyk wyniszczy to cholerstwo i pozwoli Nince obrosnąć w tłuszczyk:) kciuki za Was!
 
reklama
Asinka zawsze to lepiej wiedzieć co dolega bo można skutecznie leczyć, &&&&& za Ninke!
czy macie jakieś info od Aestimy? Rano do Niej pisałam ale nic do teraz nie dopisała a nie chce być nachalna
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry