lojej a mnie sie marzy palma, slonce i cieple morze...
nie lubie zimy, trzeba grubo sie ubierac, samochodem ciezko jezdzic w sniegu, zimno, buro za oknem i wogole przespalabym zime
co do atmosfery swiatecznej... w domu rodzinnym zawsze przed swietami mialam napieta atmosfere, mama wsciekla chodzila, kazdy zabiegany, nerwowy... Dopiero od ok 4 lat ucze sie cieszyc swietami
nie lubie zimy, trzeba grubo sie ubierac, samochodem ciezko jezdzic w sniegu, zimno, buro za oknem i wogole przespalabym zime

co do atmosfery swiatecznej... w domu rodzinnym zawsze przed swietami mialam napieta atmosfere, mama wsciekla chodzila, kazdy zabiegany, nerwowy... Dopiero od ok 4 lat ucze sie cieszyc swietami


