Niby ciepło, ale słoneczka nadal nie ma... byłam obejrzeć salę na koncert i ogromnie mi się podoba! Świetny klimat. Bardzo surowe wnętrze, cegły, beton a na tym wystawa obrazów i rzeźb. Już mam w głowie całą wizję, teraz to trzeba poukładać. W drodze powrotnej weszłam do lumpka i wreszcie kupiłam coś dla siebie! Od razu mi lepiej.
AgatkaT kurcze strasznie przykra sytuacja. Nie pozostaje nic innego jak ostro wziąć się za poszukiwania nowej pracy. Na pcozątek może to być cokolwiek, a potem w dalszym ciągu szukać czegoś bardziej konkretnego. No i może uda się z tym zasiłkiem? Rodzina na pewno wam pomoże, oby się poukładało... Akurat w takim momencie
Zołza ja tak mam każdej nocy niestety, budzę sie i ni mogę zasnąć. Dziś wstałam o 2 i umyłam łazienkę. Zmęczyłam się i zasnęłam ponownie
katamisz ja czekam aż ruszą majówki. To będzie dla mnie znak, że wątek porodówkowy zbliża się wielkimi krokami
Doris mi z kolei czas leci neisamowicie szybko! Zawsze w niedzielę wieczorem śmiejemy się z M. że znowu cały tydzień przed nami a oboje nie cierpimy poniedziałków

I mam wrażenie, że ciągle jest ta niedziela wieczór! Ani się obejrzę a kolejny tydzień za mną.
Tusen ja mogę zapomnieć o jakiejkolwiek kurtce i to nie przez brzuch tylko biust niestety. Do zapięcia się brakuje kilkunastu cm!!! Całą zimę przechodziłam w płaszczu ciążowym a teraz tylko rozpięte marynarki i wiosenny płaszczyk też rozpięty. Ale ja lubię się nie zapinać
