]
ogólnie to chodzi o to że troszkę inaczej sobie to wyobrażałam z dzieckiem niż jest, strasznie bym była wdzięczna jakbym mogła chociaż z nią gdzieś normalnie wyjść na zakupy, a tego się nawet nie da bo zaraz awantura na całego i też dlatego boję się z nią sama jeździć autem, tu w tej dziurze gdzie mieszkam nikogo nie ma w ciągu dnia bo wszyscy we wro pracują, a w weekend to raczej wszyscy moi znajomi imprezują i jakoś nie mają ochoty do mnie zaglądać bo to już nie to co kiedyś, nawet nie ma gdzie wyjść, a po co mam jechać do wro jak nie wiem czy z tą dziadygą dojadę i czy w ogóle będę mogła się normalnie z kimś spotkać i pogadać
strasznie brakuje mi mamy :-

-

-(
wiem wiem że Was ciągle zanudzam bo widzę że tylko ja tu najczęściej biadolę ale co na to poradzę jak właśnie się tak czuję jak piszę !!!!
Nie marudzisz- kochana ja bym nie odpuszczała i przemęczyła ją po tej galerii czy sklepie, wczoraj musialam zrobić zakupy w p&p A marudził więc mu dałam chrupka kukurydzianego i mogłam robić dalej zakupy.
No i ja bym przesadziła ją już do normalnego fotelika i ruszyła w drogę!!
Tak piszecie o rozpieszczaniu ja już się przyzwyczaiłam, ze mój nigdzie nie zostanie sam nawet na 5min

na podłodze siedzę z nim, jak coś robię to z nim na rękach, ewentualnie królewicz posiedzi w krzesełku obok mnie. Jakoś nie mogę nie reagować jak płacze mimo, ze wiem ze mu się nic nie dzieje.
Pocieszam się, ze jeszcze trochę i może sam nie będzie chciał tak do mamy
Aylin jakie uśmiech słodki
Rysica pokaz

ja wiem, ze młody zgubi, ale sama jestem w szoku, ze tyle przybrał

fakt, ze pierwszy raz zjadł 200gr zupki przed samym wyjsciem do przychodni

więc wagę podwyższyła mu
Maćku u mnie lekarka nić nie mówiła, ze mam go odchudzać

powiedziała, ze ładnie przybrał.
Myślicie, ze powinnam mu coś zmienić- ograniczyć?? je około 12tej zupkę 150-190gr i o 19tej kaszke na 150ml wody- na gęsto plus owoce reszta to cyc.
Witaminy D tez kazała mi pilnowac.