cukier.wanilinowy
Usmiechnieta_mama
historia straszna... dziwne ze lekarze nic nie zauwazyli
a co do karmienia to jak na moja wytrzymalosc 3 lata juz jest strasznie dlugo a znam sporo kobiet ktore tyle karmily. Ja mysle karmic (jesli mi sie uda) okolo pol roku. Wiadomo ze wszystko wyjdzie w czasie ale na pewno nie dluzej niz rok. Adasia chcialam karmic ale on nie chcial wiec byl na butelce. zobaczymy jak sie teraz ulozy.
a co do karmienia to jak na moja wytrzymalosc 3 lata juz jest strasznie dlugo a znam sporo kobiet ktore tyle karmily. Ja mysle karmic (jesli mi sie uda) okolo pol roku. Wiadomo ze wszystko wyjdzie w czasie ale na pewno nie dluzej niz rok. Adasia chcialam karmic ale on nie chcial wiec byl na butelce. zobaczymy jak sie teraz ulozy.
ale ja jakoś nie mam parcia na karmienie piersią
jak się uda to ok, a jak nie to w sumie dla mnie jeszcze lepiej, nawet wolałabym żeby dziecko było na butelce, wiem że to egoistyczne ale jakoś tak czuje

bo ja parcia nigdy nie mialam. Adama chcialam ale bez parcia. Poddalam sie po 3 nieudanych dniach a w szpitalu bylismy 2 tyg. strasznie mnie polozne meczyly zebym przed kazda butla podawala piers co jeszcze bardziej mnie stresowalo, musialam byc na diecie szpitalnej dla karmiacych i bylam przeglodzona do tego stopnia ze nie moglam sie doczekac kiedy wyjdziemy a ja bez niczego bede mogla dac Adamowi butelke i zjesc porzadnie wszystko na co mam ochote