reklama

Czerwiec 2013

reklama
I wracamy znów do jedzenia w nocy. A było tak fajnie, Miki spał do rana. Przed wczoraj wstał o 6 wypił mleko i dospał prawie do 8. Wczoraj wstał o 5, ale schemat ten sam. Dziś mleko pił juz o 4. Jutro czeka mnie przerwa w spaniu od 3? :-P

Madzia i jak noc? Tymek nie ma oporu przed przyjmowaniem leków? Ja też nigdy nie myślę o reakcjach alergicznych, dopiero jak cos przylezie to mądry człowiek po szkodzie.

Marys, racja, z wynikami czekaj co powie lekarz. Szkoda, że teraz weekend i trzeba czekać do poniedziałku :-\ &&&& żeby to nie było nic poważnego. Może to jeszcze wracanie do normy po chorobowych przebojach?

Mikoto, Ty Pracusiu. Nie czytam Cię, bo wpadam w coraz większe kompleksy.

Nayaa, a jak smakuje pumeks? Kredę i ściany też jadałam (aż mama odkryła moją tajemną dziure w ścianie :-P ).

Teri, spóźnione ale najlepszego dla męża. Powodzenia z zakupami.

Justa, nie było Cię wieczorem, pewnie świętowaliście z mężem. Życzę kolejnych lat razem :-)

Budzik Ara juz dzwonił, na szczęście Mikołaja nie obudził. Mam nadzieję na spokojny dzień...
 
Ostatnia edycja:
Witam się porannie!

Zosia wstała przed 7, ale jeszcze leży.


Marys dokładnie, nie ma co panikować. A internetowe diagnozy potrafią nieźle nakręcić człowieka :-/


Madzia jak noc? Tymek spał spokojnie?



Palin a już były takie fajne pory z tym mlekiem :-( Aro w pracy, jak sobie sami poradźcie? Powinnaś leżeć :-( jakie kompleksy??? Każda z nas robi to samo w domu :-)
 
Miki wstał, kiedy zamykałam za Arek drzwi. Zdążył mu nawet pomachać przez okno.

Mikoto, damy rade. Nie jest aż tak źle. Po prostu przejdziemy na system podłogowy. Koleżanka też już dzwoniła, przyjdzie do nas na trochę. Będzie dobrze :-)
Oj ja takiego zapału i motywacji do pracy i porządków. Zdarza się, że naczynia zalane wodą czekaj do rana.
 
Jupi. Tymek o 5 wypił mleczko-musiałam mu trzymać butelkę ale w nagrodę dospaliśmy az do teraz :-D
Czas na leki..

Palin na szczęście zazwyczaj nie ma problemów.. chociaż w zeszłym tygodniu parę razy gonilam go z Lipomalem po całym mieszkaniu a potem myłam klejące się podłogi..
Takie nocne jedzenie to u nas zawsze znak zębów.. oby u Was szybko minęło!

Mikoto ładnie Zosia pospała :-) Widać musiała odespać wczorajsze atrakcje z ciocia

Nayaa pumeks-o tym jeszcze nie słyszałam :-p

edit: apetytu dalej nie ma-próbowałam samodzielnego jedzenia, więc jadło wszystko wokół a Tymcio nie ruszył swojej ukochanej jajecznicy :-(
 
Ostatnia edycja:
Super, że koleżanka Was odwiedzi :-D ja bym nie usnela z myślą, że rano czeka mnie zlew z brudnymi naczyniami :-/ w kuchni na.dole, będę miała zmywarkę, obowiązkowo :-P


Madzia super,że dłużej pospaliscie ;-) co porabiacie?


Jestem zła. Wściekła. Opowiadałam juz Bonie. W piątek pojechał z nami w teren mój Dzidziuś. Siedział z Zosia z tyłu. Kiedy wchodzilam do.apteki, powiedział znikąd żeby kupić mu jakieś leki,bi.strasznie gardło go.boli i.kaszel meczy :-o a nie powiedział mi.o.tym,jak.mieliśmy jechać, przecież nie brałabym chorego ze zdrowym.dzieckiem :-( wczoraj Dziadkowie siedzieli z nami wieczorem. Głupio mi.było strasznie, bo dzisidzius zachrypniety, kaszlacy, Babcia zero reakcji. W końcu zwrócilam Mu.uwagę,żeby nie całował Zosi jak.jest chory :-( właśnie skończyłam.robić Zosi inhalacje :-/ ma katar i zakaszlala kilka razy :-( :mad::banghead:
 
Dzień dobry!

Wyobraźcie sobie że moje dziecko jeszcze śpi :-p właściwie to już się trochę wybudza. Wstała po 6, wciągnęła butle mleka i po 7 jeszcze zasnęła :-)
Strasznie mi to odpowiada bo dzięki temu bez problemu wytrzymuje z 1 drzemką.
Wieczorem znów poszła spać po 21 i w nocy troche marudziła ale jakoś żyjemy ;-)

M. dzisiaj będzie długo w pracy ale jutro ma wolne :tak:

Tak siedzę i myśle czy odwiedzić dzisiaj babcie czy kolezanke :-p

Madziu ja zawsze muszę trzymać Laurze butelkę z mlekiem :eek: rozłoży się jak żaba i nie chce sama trymać. Współczuję że zostałaś sama z Tymciem. Dużo zdróka dla Was!
Palin uważaj na siebie. Dobrze że koleżanka przyjdzie ;-)
Mikoto ładnie Zosia pospała! Ja na razie nie jestem przekonana do tych tablic z kredą :dry: też jeszcze nie kpiliśmy zniczy. Chcieliśmy wczoraj ale M. skończył później i byliśmy tylko w jednym sklepie ale nam sie nie podobały.
Marys trzymam kciuki żeby to nie było nic poważnego...

Edit. Mikotku nie dziwie się że się zdenerwowałaś :-( nieodpowiedzialny dziadek i biedna Zosieńka :-( oby udało się szybko opanować katar i kaszel.
 
Ostatnia edycja:
Mikoto rzeczywiście trochę to bezmyślne.. ale ważne, że szybko zareagowałaś i pewnie Zosia szybko stanie na nogi :tak:

My w piżamach oglądamy BABY TV, czytając książeczki, bawiąc się w auto komis, kopiąc piłkę i zerkając na bb i fb :-D Potem wstawiam rybkę w sosie śmietanowo-koperkowym i ziemniaczki. Planuję w drodze na cmentarz odwiedzić szmateks-szukam dla Tymcia jakiejś fajnej kurtki na teraz i kamizelki. Wszystko co mam, wisi na moim krasnalu :confused: Potem zostałam zmuszona do odwiedzenia mojej mamy.. jakoś mi się nie chce-słuchać, jak to Ł wyjechał a ja chora z chorym zostałam :eek:
A Wy co planujecie?

Palin​ o której koleżanka przychodzi?

Kingusia dobrze, że regulujecie się rytm dnia :-) Dziś odwiedź i babcię i koleżankę :-D Jakie macie plany na wspólne jutro?
 
Ostatnia edycja:
Kingusia super! Teraz powinno być łatwiej uregulować rytm dnia ;-) leć do koleżanki :-P tez nie jestem przekonana do.tych tablic, tak.jak.wczoraj pisałam, wyniosłam ja na.strych w obawie przed drzazgami. Z resztą uważam, że Zosia jest na.nią za mała :-/



Madzia mam nadzieję :-) moi dziadkowie lubią wystawiać mnie na próby :-/ ja też jeszcze w szlafrokku. Zaraz idę ogarnąć sypialnie. U Zosi juz sprzatniete.udanych łowów! Jak to zostalas zmuszona? :-o ??? Póki co usiłuje sobie załatwić zakupy z dostawą do domu :-/ jest bardzo zimno, nie chce ciągnąć Zosi do sklepu w taką mokra pogodę :-( a w lodówce światło i cytryna :-/
 
reklama
o właśnie muszę kupić cytrynę-dziękuję, że mi przypomniałaś :-D

moja mama marudziła marudziła-że jak mam "wolne" to mam do niej przyjechać na wino, mam być na obiedzie, mam jej wrzucić Tymcia a sama iść na siłownię.. ostatnio ciągle sie mnie pyta, kiedy na siłownię pójdę :confused: w zeszłym tyg jak nas odwiedziła tzn w sumie wprosiła się "to ja wpadnę po pracy na chwileczkę" i wychodziłyśmy razem - jechałam na zakupy spożywcze, w tym zgrzewka wody, to też komentowała, że powinnam na nogach iść, bo ruch to zdrowie :eek: jak jakiś czas temu dzwoniła wieczorem, a ja nie odebrałam, bo biegałam, to potem przez kilkanaście dni, pytała, czy idę biegać, czemu nie idę itp :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry