Chłopaki juz śpią. Obaj. Aro padł usypiajac Mikiego
Teri, świetne mebelki. Posłużą Darii na pewno jakiś czas.
Wisienka, tak jest! ;-) jeszcze 8 dni i otwieram Krysi szlabany.
Madzia, dziwny lekarz, ale dobrze, ze zlecił konkretne leczenie. Jakie leki zapisał? Przykre, że panowie Cie tak zostawili, Was zostawili. A wypada siostrze wieść wirusy i chorobę? Ona na pewno by zrozumiała. Tule Cie mocno, wiem jak to nie fajnie. Sami dopiero wyszlismy z choroby. Zdrówka dla Was obojga.
Emka, facet to stworzenie załamujące. Choć mój się troszkę ogarną. Szkoda tylko, że do takich rzeczy potrzeba drastycznych środków (naprawdę ostrej kłótni, załamania, zagrożenia dla Krysi, Mikiego lub dla mnie).
Matulu od tego leżenia można *******ca dostać (wybaczcie dosłowność). Dobrze, że jutro będę musiała sama funkcjonować. Nikt mnie nie będzie za fraki odprowadzać do łóżka. Ale spokojnie, nie zamierzam przesadzać.
Idę przykryć Ara, niech tam sobie śpi z synkiem...