no dobra, chyba się zaczynam denerwować ;-)
idę się ogarnąć przed usg
Ja też trzymam kciuki!!
I mi się one przydadzą. Stracha mam, nie powiem. Ale co zrobię. Jeszcze parę godzin i wszystko będzie wiadomo.
Dam znać po powrocie, ale może to być późno bo będę siedzieć aż kolejka minie. Ale co tam. Książka zapakowana



. Ja dziś na obiad zrobię de volai czy jak to sie pisze z ziemniakami i surowka z kapusty. Na wieczór bo narazie zapchalismy sie goframi z bita śmietaną. Mam strasznego lenia.
Ja sama męczę się okrutnie ze sobą i nie wiem jak doczekam do czerwca żeby nie zwariować....