reklama

Czerwiec 2013

reklama
Natis biudulo u ciebie zawsze coś... eh.
Fioletowa ciesze się że z synkiem już lepiej. Może to jakiś wirus tylko był....?
Co do bezzapachowej infekcji to jak najbardziej jest to możliwe. Z wiki kilka razy tak miałam.


A ja się chyba tam na dole rozrastam... bolą mnie kości i chyba więzadła :/ Jakaś masakra. Czuje się jakby mnie jakieś stado przelecialo :/
 
Natis nie denerwuj się, z Dzidzią na pewno jest ok, moja też czasem ma lenia, ale ja mam sposób, na chwilę laptopa o brzuszek opieram i minuta nie mija a ona kopie bo chyba nie lubi :tak:

Ja mam tak samo ;-) moja dzidzia tez nie lubi laptopa :-D

Dzisiaj tylko troszkę rano czułam maleństwo a teraz nie ale ja sie tym na razie nie martwię. Jeszcze ma czas, i tak codziennie kilka razy daje o sobie znać ;-)
 
Paulunia a sól fizjologiczna nie pomaga? U nas zbawienna jest wit C + vick na klatkę na noc.
.

Stosujemy i sól i maść pulmex na klatkę piersiową i plecki, krople do noska. Do tego syrop na kaszel, maść majerankową. U niej katar to minimum 2 tyg jak nie więcej i juz szlag mnie trafia jak patrzę jak ona się męczy. Wczoraj na noc wyczyściłam jej nosek a ta tak pociągnęła i mówi " mamusiu nie martw się , zobacz jak ładnie oddycham". Aż się popłakałam.
 
reklama
Kingusia z tym laptopem to chyba w ogóle coś musi być, moja znajoma mówiła, że jak tylko do kompa siadła to jej synek w brzuszku wariował :-D:-D:-D mówiła, że tyle rzeczy przez internet chciała kupic i nic z tego bo mały jej nie dał, tak kopał, że aż bolało ją...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry