Oj Natis kochana

Tulę Cię z całych sił ! Choć tak strasznie Ci , Wam ciężko nie możesz się poddać i wątpić ! Urodzisz Lenkę ! Chciałabym Ci pomóc, choć przyjść z kawusią i po towarzyszyć Ci. Nie mam pojęcia co by Ci poprawiło nastrój, chyba tylko brak plamień i choć trochę ruchu.... Będę tylko odliczać. Co dzień to bliżej. Jeszcze luty, marzec i kwiecień. No i maj, ale maj to już bezpieczny miesiąc.
Znajduj siłę w tych maleńkich kopniaczkach. Masz na szczęście kochanego, wyrozumiałego męża i bardzo rozsądną córeczkę, którzy rozumieją sytuację. Niejeden mąż nie poradziłby sobie ...
Palindromea, Kingusia, moc życzeń, buziaków, uścisków, spełnienia marzeń, samych radosnych i szczęśliwych chwil. Oczywiście szczęśliwego i szybkiego rozwiązania i mnóstwa radości z maleństwami !
Korba, już Ci raz mówiłam, że jak będziesz przesadzać ze sprzątaniem to zrobię ja porządek ale z Tobą .....
Nie jestem w stanie poodpisywać wam z ostatnich dwóch dni. Owszem nie opuściłam Was. Zrobiłam sobie niespodziewany i nie planowany urlopik. Odwiozłam moją mamę po przedstawieniu Seweryna i zostałam u niej do dziś

Zaraz zmykam już do domku.
W tym też czasie na świat przyszła moja bratanica

Szwagierka urodziła w ciągu 2 godz ! o 16 dostała bóle o 18 urodziła ! Mała ma 3970 i 59 cm ! To jej drugie dziecko ( pierwsze było odrobinę większe. A ona sama to chudzina, w ciąży przytyła coś koło 6 kg ( czyli miała 54 kg ..) Jestem pod wielkim wrażeniem
Idę się spakować i w drogę. Ślisko i śnieżno tu, mam przed sobą 80 km.
Odezwę się z domku.