reklama

Czerwiec 2013

Mloda w koncu spi!
mam trojki miało być matka Ewa ale tak to się pisze z dzieciem na szyi :-D


U mnie z karmieniem w obydwóch ciążach było inaczej i zawsze poszło dobrze i bezbolesnie. Chyba po prostu mleczarnia jestem:))). Macka dostałam do karmienia na 3 dobę bo lezał w inkubatorze a Mile od razu. SSaki te moje dziei były. Laktator używałam sporadycznie, jak chciałam ściągnąc mleko w razie wyjścia do lekarza czy na jakieś zakupy. Mleka miałam tyle ile trzeba i jedynie standardowy nawał mi lekko dokuczył. Przystawiać do piersi nauczyła mnie połozna , która przyniosła Macka na 1 karmieie.Była cudowna i pewnie dzięki jej radom nie mialam bolących sutków i zapalenia gruczołów.:-)
Fioletowa kciuki zaciskam.
Dziewczyny a czy są mamy, które mają pewne CC. Ciekawa jestem jak to u was czy data bedzie planowana czy czekacie n bóle?
 
reklama
U nas są wyznaczone odwiedziny między 16.00 a 18.00 i koniec. Z jednej strony pewnie będzie mi ciężko bez męża (ale to mam nadzieję tylko 4dni) z drugiej cieszę się, że inni nie będą mnie oglądać i przeszkadzać cały dzień.

Wisieńka jeśli załatwię zaświadczenie od kardio to mam datę umówioną. Jeśli nie, nie zgadzam się na poród sn i....czekam jak najdłużej się da :confused2:(twu twu twu oby nie)
 
Ostatnia edycja:
MADZIA - Natalkę rodziłam na Batorego na III, nie było tragedii [był mój lekarz prowadzący], ale sam oddział koszmarny.
W poprzedniej ciąży leżałam też na Batorego, ale tym razem na V. Zabieg też tam miałam.
Niestety mam takie same skojarzenia jak Twoje - moja noga już tam nigdy więcej nie postanie, ani nigdy nie pójdę do żadnego lekarza tam pracującego!
Dlatego mam teraz gina z Gliwic - w zasadzie jest to lekarz z polecenia i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to najlepszy lekarz jakiego miałam do tej pory.
Akurat od stycznia przeniósł się do szpitala do Gliwic na Kościuszki, a za nim pójdę wszędzie :) [wcześniej pracował w Pyskowicach i myślałam, że tam będę rodzić].

DZIKABEZ - też rodziłam w lutym i w podobnych warunkach przyszło mi spędzić pierwsze dni z córeczką. Niestety. Nie sprzyja to nawiązaniu intymnego kontaktu z dzieckiem a tymbardziej karmieniu.
 
Natis też rodziłam na III na Batorego i tynk sypał mi się na głowę, opieka.. a raczej jej brak - szkoda słów :-( Złe wspomnienia mam, poza tym lekarze stamtąd.. eh szkoda słów-pewnie do tych samych mamy uraz :-(
A ja za moim obecnym ginem pójdę w ogień a tak się cudownie złożyło, że on w Rudzie Śląskiej też urzęduje w szpitalu :-)

A o szpitalu w Gliwicach na Kościuszki słyszałam same dobre opinie :-)
 
Małą urodziłam o 4,25 i od razu dostałam ją do karmienia. Przystawiłam ją do piersi a ta od razu załapała o co chodzi. Nikt mi nie pomagał, nie doradzał. Gorzej było na następny dzień kiedy to moje dziecko cały czas spało, malutko jadło a mi się nawał pokarmu zrobił. Dostałam 39 stopniowej gorączki. Masakra dosłownie. Mąż szybko poleciał po laktator i jakoś dałam radę.
Potem już problemu nie było. Wyszłyśmy po 6 dniach bo mała miała żółtaczkę I sale były 2 osobowe więc cisza i spokój były cały czas. Nie wiem jak tu w Giżycku jest
 
saraa ja 3 cc, chociaz próbowałam sn ostatnio, niestety z perspektywy czasu stwierdzam, ze lekarz się nie wysilił i bez potrzeby była ta druga cc jak juz miałam parte...A ty chcesz cc. Ja ostatnio chciałam sn ale teraz to już bym nie chciała...
 
saraa o nie doczytałam rana, za bardzo się przeraziłam tymi plamieniami.U mnie 1 cc z powodu braku akcji mimo oksy i spadku tetna u młodego, 2 próba sn skończyła sie cc przy partych więc teraz już nie ma wyjścia.
 
reklama
Dziewczyny ja przepraszam,ze tak z innej bajki, ale ktoras z Was pisala,ze warto pic herbatke z pokrzyw na niedobor zelaza. M byl w aptece, poprosil o herbatke, ja teraz patrze a to ziola z herbaczegostam "lisc pokrzywy", a na pudelku napis,ze malo danych o stosowaniu w ciazy i lepiej,nie uzywac. Czy herbatka to cos innego, moze babeczka w aptece cos pomylila, a moze to jest wlasciwa rzecz? Orientujecie sie moze?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry