Witajcie Kobietki! Nie nadrobię Was:-) Ale naklepałyście przez ten czas. Czytam na bieżąco, ale juz nie pamiętam, co której mam napisać. Nie odzywałam się, bo nie miałam za bardzo czasu. Ostatni tydzień minął mi błyskawicznie, a weekend jeszcze szybciej.
Natis trzymaj się Kochana! Jesteś bardzo dzielna i masz dla kogo być silna, żeby znieść to wszystko, co teraz przechodzisz. Dobrze, że masz opracie w męzu i córeczce. Wybrałaś piękne mebelki do pokoju Lenki, a wyprawka jest cudna. Przepiękne ciuszki, gdzie Ty takie upolowałaś?
Dmuchawiec jesteś śliczną kobietką. Bardzo ładna sukienka, taka inna. Ja też bym nie zaryzykowała pończoch do kościoła, barchany - jestem na tak :-)
Fioletowa Ty też masz niezły maraton po lekarzach. Mam nadzieję, że uda Ci się wszystko pozałatwiać po Twojej myśli:-) Uświadomiłaś mnie z tym terminem z usg.
Ja też zauważyłam, że mój biust zwiększył się i brodawki też. Ale kiedyś kupiłam "na oko" 2 biustonosze i wtedy okazały się dużo za duże, a teraz są w sam raz, także nie kupuję narazie.
Nie wiem dlaczego, ale mój suwaczek się zaciął

ja już po połówkowym. Wszystko w porządku. Nadal nie znamy płci, także czekamy do kolejnej wizyty (za 4 tygodnie), może wtedy będzie widać, co jest między nózkami:-)
A ja niedawno się zwlokłam z łóżka. Dawno sobie tak długo nie pospałam, ale ostatni tydzień był męczący, a zwłąszcza weekend. Teraz zjem sniadanie i musze trochę ogarnąć w domu.