reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Czerwiec 2013

MAMATRÓJKI - tak mi przykro Kochana. Tulę Cię mocno. Pamiętaj, że najbliżsi dla Ciebie to mąż i dzieci i żyj myślą tylko o nich...

Moja mama też do łatwych we współżyciu w społeczeństwie nie należy, dlatego też bardzo szybko wyprowadziłam się z domu. Nie wyobrażam sobie życia w jej pobliżu - zamęczyłaby nas. To brzmi strasznie, ale w naszym akurat przypadku sprawdza się metoda - im dalej tym lepiej.
W maju tego roku przeprowadziliśmy się na miesiąc do moich rodziców, bo remontowaliśmy dom. Po 2 tygodniach się spakowałam i wolałam mieszkać w jednym pokoju - praktycznie na placu budowy. Było to lepsze niż wieczne kłótnie, a nie dam sobie też w kaszę dmuchać, więc bywało ostro.

Życzę Ci dużo cierpliwości i wytrwałości. Musisz nauczyć sie olewać wszystko co mówi i żyć sama sobie a nie pod nią czy kogokolwiek.
Ja nie mam prawie nic na swięta przygotowane i mam to dosłownie gdzieś. Jak ludzie chcą gadać to niech sobie gadają, olewam ich sikiem prostym ;-).
 
reklama
MamaTrojki trzymaj sie jakos. Olej na ile mozesz te uwagi. Nerwy nie pomoga ano tobie ani malenstwu. Moja mama podobnie jak twoja i Natis nie nalezy doatwych osob. Zasada jest jedna, mama wie najlepiej i zawsze ma racje. Do tego nie zna slowa przepraszam. Moj tata nigdy nie robil tego co chcial i jak chcial. Nawet tv jest wlaczone na ten kanal co mama chce. Dziwne to jest bo z jednej strony pomaga nam. Teraz i w kazdej ciazy byla u mnie po kilka miesiecy. Po porodach zawsze zostaje na 2 miesiace i pomaga ale z drugiej strony trzeba miec stalowe nerwy bo byle co sie powie a to mame urazi.
 
Mama Trójki szkoda nerwów i dzidziusia w brzuszku . Wiem , ze to trudne ale staraj się ignorować uwagi matki. Wiesz jaka jest i pewnie już się nie zmieni . Trzeba jednym uchem wpuścić a drugim wypuścić . Do tego czarujący uśmiech i mamusia z głowy. Ja też jestem zagorzałym zwolennikiem mieszkania w bezpiecznej odległości . Konflikty pokoleniowe były , są i będą zawsze. Ja mam sposób taki , ze wysłucham grzecznie , z uśmiechem, a robię po swojemu . Mam wrażenie , ze moi rodzice już wiedza , ze i tak zrobię jak uważam i nie są uciążliwi . Teściowie na szczęście też w odpowiednim dystansie . Czasami komentarze się zdarzają .
Dziewczynki były małe i zdechł nasz chomik w związku z czym była okazja do poprzeżywania i pogadania o śmierci , przemijaniu itp. Jak to teściowa usłyszała to afera byla na całego :tak: - "co to za metody ???!!!! Co to za tematy !!!???? Z dziecmi ????!!!! ". No to pytam co miałam zrobić według niej ??? A ona , że powiedzieć , ze chomik uciekł albo kupic takiego samego i udawać , że nic się nie stało. Zadałam pytanie czy jak umrę to powiedzą dzieciom , ze uciekłam ???? Od tamtej pory teściowie bardzo rzadko komentują cokolwiek :-D
 
Witam się wieczornie ;-)

Zrobiliśmy z mężem w końcu dziś zakupy prezentowe, zajęło nam to 2,5 godz. :szok: Szybko jak nigdy :-) Potem obiad u teściowej i lenistwo w domku. Wczoraj ubieraliśmy choinkę, mąż zaczął naprawiać lampki i tak naprawił, że wywalił główny korek i musieliśmy na pogotowie energetyczne dzwonić :-) Ale godzina siedzenia przy świeczkach była fajna ;-) A moja córa coś dziś zaczęła kaszleć brzydkim kaszlem i już mam stresa żeby jej coś nie dopadło :-(


MamaTrójki trzymaj się i nie daj się :-) Wiem co to znaczy ciągłe upominanie ze strony mamy ...

Natis dobrze, że u Ciebie już ok ;-)

A to nasza choineczka :-)
SAM_2187.jpg
 
Ostatnia edycja:
Witajcie dziewczyny :-)
Dzisiaj lepiej się czuje, wyskoczyłam nawet na miasto i kupiłam sobie sukienkę co strasznie poprawiło mi humor ;-) sukienka trochę ciążowa więc posłuży mi.
Zrobiłam piernik i sałatkę ale trochę mnie już to wszystko zmęczyło.
Teraz popakowałam prezenty, nadrobiłam forum i będę odpoczywać ;-)
Mężuś wróci dopiero o 23 ale od jutra już na szczęście ma wolne.

Natis masz rację że nie przejmujesz się przygotowaniami, najważniejsze że jesteś z bliskimi i dobrze się czujesz.
MamaTrójki przykro mi że masz taką mamę ale skoro zawsze taka była to pewnie już się nie zmieni. Ja mam podobny problem z ojcem. W sumie to go unikam żeby nie wchodzic z nim w dyskusję.
Isis sliczna choinka ;-)

Miłego wieczoru mamuśki :-D


PS zapomniałam Wam się pochwalić że namówiłam męża i kupiliśmy w czwartek po wizycie bodziaka dla dzidziusia :-) tak pod choinkę :tak:
 
Mama Trójki szkoda nerwów i dzidziusia w brzuszku . Wiem , ze to trudne ale staraj się ignorować uwagi matki. Wiesz jaka jest i pewnie już się nie zmieni . Trzeba jednym uchem wpuścić a drugim wypuścić . Do tego czarujący uśmiech i mamusia z głowy. Ja też jestem zagorzałym zwolennikiem mieszkania w bezpiecznej odległości . Konflikty pokoleniowe były , są i będą zawsze. Ja mam sposób taki , ze wysłucham grzecznie , z uśmiechem, a robię po swojemu . Mam wrażenie , ze moi rodzice już wiedza , ze i tak zrobię jak uważam i nie są uciążliwi . Teściowie na szczęście też w odpowiednim dystansie . Czasami komentarze się zdarzają .
Dziewczynki były małe i zdechł nasz chomik w związku z czym była okazja do poprzeżywania i pogadania o śmierci , przemijaniu itp. Jak to teściowa usłyszała to afera byla na całego :tak: - "co to za metody ???!!!! Co to za tematy !!!???? Z dziecmi ????!!!! ". No to pytam co miałam zrobić według niej ??? A ona , że powiedzieć , ze chomik uciekł albo kupic takiego samego i udawać , że nic się nie stało. Zadałam pytanie czy jak umrę to powiedzą dzieciom , ze uciekłam ???? Od tamtej pory teściowie bardzo rzadko komentują cokolwiek :-D
pewnie kupią taka samą:-D-poprawiłaś mi tym tekstem humor ja maqm jeszce6 h sprzątania lekko więc spadam dalej sprzątać-dzieki z apoprawę humoru;)
Jestem z mazur :) i jest to moja pierwsza ciąża.
witamy;)
 
reklama
Witaj Tusiu :) Mam nadzieję, że będzie Ci się tutaj podobało!

Mama Trójki- rozumiem Cię doskonale, też mieszkamy nad rodzicami. Na szczęście mamy osobne wejście, ale moja mama też wiecznie komentuje i ocenia, przez co podobnie jak Ty, mam problem z poczuciem własnej wartości. Jednak w przeciwieństwie do Twojej mamy, moja nie przychodzi na górę prawie w ogóle! (chyba, że chcę jej coś pokazać itp.). Jak czegoś chce, to po prostu puszcza sygnał na moją komórkę. Osobiście, mnie taki układ bardzo odpowiada, bo jak jesteśmy pokłócone, to po prostu siedzę u siebie na górze i jest spokój.
PS. A blog fantastyczny!!!

Teri - ale się uśmiałam z Twojego męża:-)

Dziś moja przyjaciółka przyjechała z rodziną na święta i przywiozła masę ciuszków dla naszego maleństwa! I fotelik-nosidełko! Ubranka są w kolorze uniwersalnym, bo nie wiemy, czy będzie chłopczyk czy dziewczynka. Są naprawdę rewelacyjnej jakości! Dwie godziny je przeglądałam, układałam rozmiarami i włożyłam do komody :) To bardzo wciągające zajęcie!

Jak bym się już nie pojawiła do świąt na forum, to życzę Wam i Waszym bliskim udanych, radosnych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia! No i nie przejedzcie się za bardzo, bo przemiana materii już nie ta :-)
 
Do góry