• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

kosmitka,wedlug mnie bardzo interesujacy temat,tak jak pisze eve,aby chociarz poczytac i byc ciut,ciut madrzejszym a przede wszystkim nauczyc sie czegos nowego,ja jestem w pelni zwolenniczka zdrowego zywienia,daleko mi do tego co piszesz tysiace lat swietlnych,ok nie pije alkoholu(wodki nigdy nie pilam ale we wloszech strasznie zasmakowalo mi wino)nie pale(kiedys palilam),nie nawidze potraw smazonych,w moim domu olej do smazenia wystarcza na pol roku,niestety dla mojego meza potrawy smazone byly podstawa,jego matka tylko smazy,wiec jak ide do niej na obiad,czesto przynosze sobie warzywka z domu(ale jestem durna ,nie?),bo ona procz tego ze tylko smazy to robi tylko mieso ,w ogole warzyw
przy mnie moj m.duzo zmienil sposob zywienia,ale niestety po kiku tygodniach jedzenia moich potraw karze mi gotowac to znaczy usmazyc cos czego ja oc<ywiscie nie jem,je tylko on no i oczywiscie Ale,bo frytki i kotlet smazony to chyba ulubione danie dzieci...:no:chleba jem bardzo malo,uwielbiam warzywa pod kazda postacia,no i co mnie strasznie oodala od twojego sposobu zywienia to to ze uwielbiam miecho...najlepiej surowe..tatary,carpaccio,fiorentina...moglabym jesc 2 razy dziennie...
kosmitka ,piszesz o miesie a jak wy zapatrujecie sie na ryby?
ja bardzo lubie przede wszystkim crostacei...
Dzis na kolacji mam kolezanke z rodzinka,bedzie pizza,robiona przez nas,jutro jak bedzie ladna pogoda to napewno jakis spacer....i po weekendzie...
buon fine settimana ragazze...
 
reklama
anika jesli chodzi o ryby, to dla nas to tez mieso ;-) nie jemy,
a czy sa zdrowe, to z tego co ja sie orientuje, to hodowlane ryby typu panga, nie sa zdrowe, bo dostaja antybiotyki i leki, najwieksza szansa na to, ze sa zdrowe jest w przypadku ryb morskich, chociaz to tez oczywiscie zalezy czy to morze gdzie ryby zyja jest czyste...

ja z mezem nie mam takiego problemu, on w ogole pochodzi z rodziny wegetarianskiej, na studiach zaczal jesc mieso, ale teraz dla niego powrot do warzywek nie jest niczym strasznym, a wrecz jest zachwycony moimi nowymi wynalazkami :-) a ja nigdy nie lubilam miesa, pamietam jak w dziecinstwie nie raz plakalam nad kotletem, ze nie chce jesc, a wedline to kroilam w plasterki, jak to moja mama mowila, cienkie jak zyletki, ze przeswitywala ;-)
 
witam sie niedzielnie i wysylam troche pieknego slonka w wasze strony:-).obiad nastawiony wiec moge chwile posiedziec przy kompie.
nie mowilam wam ,ale w piatek mialam wypadek samochodowy.cudem uniknelam zdezenia czolowego z samochodem dostawczym.wczoraj po pracy bylam na pronto socorso i dostalam zwolnienie do poniedzialku wlacznie.ale samochud mam zniszczony,caly prawy bok od pasarzera do malowania i wymienilam juz lusterko boczne.strachu sie najadlam co niemiara,a najgorsze ze pajac uciekl z miejsca wypadku.niby nic mi nie jest ale kregoslup mi szwankuje.
ja na temat diet sie nie wypowiadam bo nigdy zadnej nie stosowalam.jedyne co moge powiedziec to ze nie jem soli od 6 lat,ograniczylam ostre przyprawy i wyrzucilam z menu smazone jedzenie.
ok.ja uciekam bo obiad juz gotowy.milej niedzieli dziewczyny:-):-):-):-).
 
Witajcie, ale piekny weekend, pogoda bajeczna wprost:-).

Agatko
, najwazniejsze, ze nic ci sie nie stalo, samochod sie naprawi, ale dran ten co uciekl, ludzie sa naprawde bezmyslni!!:no:
Kosmitko ta dieta to tez tak jabby bio, bo wszystko naturalne, nieprzetworzone, no i jestescie wegetarianami, tak? Ja nie powiem, ze nasz styl zywienia jst podobny, bo tak nie jest, ale musze powiedziec, ze jak dwa lata temu zaczelam diete pod okiem lekarza, to zmienilam bardzo nasze zwyczaje kulinarne. Poszlam do lekarza w zasadzie nie z powodu nadwagi, bo jako takiej nie mialam, ale kilka kg chcialam zrzucic. I wtedy pani doktor przepisala diete, gdzie praktycznie wszystko bylo gotowane, grilowane,zadnego smazenia, doprawiania, tylko oliwa extra vergine.Nie chodzi o sam fakt, ze kilogramy spadly, ale chodzi o sposob prawidlowego odzywiania sie. Tak jak piszecie w Polsce albo sie smazy na maselku, albo na margarynie, wszystko doprawiaja smietanami, im tlustsza tym lepsza;-), itp. Nauczyczylam sie gotowac w sposob zdrowy i smaczny, owszem zdarza sie,ze malemu zrobie kotleta z frytkami, jak pisze Anika, normalne, ale nie zeby codziennie smazaone zjadac. Na pewno nie przejdziemy na dieta wegetarianska, ktorej absolutnie nie krytykuje, wrecz przeciwnie, ale wiem, ze nie moglabym bez rybek, uwielbiam moluschi i crostacei, moglabym codziennie je jesc, moj Patryk ryby tez chetnie zjada, nie wspominajac o mezu:tak:. No i podstawa warzywa i owoce, nauczylam sie jesc brocoletti, cicorie, biete, bietine, zucchine, cos co wczesniej nie mialo miejsca na stole, byly tylko pomidorki, ogorki, salata, ziemniaki. Jeszcze tylko musze Patryka nauczyc jesc warzywa, bo jak na razie to temat tabu!! Do tego wlasciwe pory posilkow, odstepy miedzy posilkami, a nie jak w Polsce. Co najwazniejsze, udalo mi sie zmienic zwyczaje nawet mojego taty. Wczesniej smial sie ze mnie, oliwe z oliwek jak mu przywozilam to ja rozdawal znajomym bo nie chcial uzywac, teraz tylko oliwy uzywa do przyprawiania, i to jeszcze musi byc dobrej jakosci taka swojska:tak:. Wlasnie dzisiaj mezulo poszedl zbierac oliwki ze znajomymi, tak co roku. Ja niestety w pracy dzisiaj, ale w tygodniu i ja pojde im pomoc, super zajecie;-).
 
milej niedzieli...
my dzis pierogi ruskie na obiad zrobilismy,
moj m.oczywiscie ciasto,on jest fachowcem w domu od ciast na makarony,pizze ,chleb,itp...a ja reszte,farsz i sklejanie
udalo mi sie dostac kwasna smietane e esselunga,wiec byly to prawdziwe ruskie pierogi,,,za czesto ich nie robimy bo jest duzo pracy ,ale raz na miesiac ,prawie zawsze w niedziele sie skusimy,naprawde wspaniale..
agatka ,cale szczescie za dobrze sie czujesz i nic ci sie nie stalo.
 
Czesc Dziewczyny, witam sie poniedzialkowo, sezon zimowy jak dla mnie rozpoczety, wracalismy sie rano po kurtki zimowe, brrr, nawet moj maz twardziel, sweterek zalozyl ;-) ech, ja to nie lubie zimy... ale jakos trzeba przetrwac...

agatka na szczescie ze Ty cala, i oby samochod jak najszybciej udalo sie wyklepac!

anika ech, za mna pierogi chodza juz od miesiaca, ja nigdy sama nie robilam, ale chyba sprobuje, ruskie to moje ulubione albo z kapusta i grzybami, az mi slinka cieknie na sama mysl :-) a wczoraj w koncu sukces wybralismy sie do sklepu polskiego :-)

eve tak jestesmy wegatarianami, od kilku miesiecy, ale nie super restrykcyjnymi, jak bylismy w Polsce to rosolek mamusi, albo zupke pomidorowa na miesie jedlismy, dzieci w przedszkolu jedza mieso
a tej diety to tez nie stosujemy dla odchudzania, bo oboje jestesmy od zawsze chudziny, moj maz to nawet za bardzo, ale on co by nie jadl i w jak duzych ilosciach to i tak nie moze podskoczyc z waga, juz moja mama i babci kiedys probowaly go utuczyc bez skutku ;-) ja w rozmowach z moja rodzina to nawet nauczylam sie nie uzywac slowa dieta, bo im wlasnie z odchudzaniem sie kojarzy i od razu robia afere ;-)

Dziewczyny, zycze milego tygodnia i zabieram sie do pracy
 
agatka dobrze ze Tobie nic sie nie stalo.
Ja wlasnie dlatego boje sie jezdzic samochodem i chociaz mam prawo jazdy to nie jezdze ale trzeba w koncu sie przelamac bo jednak to wygoda.

dziewczyny oglaszam Wam ze dzisiaj zaczynam diete odchudzajaca bo nie moge na siebie patrzec.
Ja moglabym zyc bez miesa ale moj maz to napewno nie:-D

Zimno dzisiaj ale jakie sloneczko piekne az chce sie zyc:tak:
 
ciao dziewczeta!!
kosmitka,masz racje,wiekszosc ludzi slowo dieta kojazy z odchudzniem a nie ze stylem zywienia sie..
u nas tez rano zawitala zima ,szron na samochodach byl...teraz jest piekne slonce ale temperatura niska..
ja tez uwielbiam pierogi,tak jak ty ruskie sa moimi ulubionymi,ale zjem z wielka checia kazdy typ pierogow..
eve,ja cozze,vongole,gamberoni polipi i inne bestie moglabym jesc codziennie
byl kiedys taki okres jak pracowalam e carrefour,ze wracajac z pracy kupowalam codziennie cos innego na dziale rybnym...az moj m.ktory uwielbia frutti di mare powiedzial mi, ze juz sam zapach przeszkadza mu jak wchodzi do domu na obiad a co dopiero jedzenie,wiec dla niego gotowalam co innego a sobie rybki...
potem zaszlam w ciaze i przez 9 miesiecy nawet nie tknelam ryb,juz sam zapach mi przeszkadzal,teraz ochota powrocila,raz na tydzien spaghetti na obiad z jakas bestia albo z wieloma sa...
luczka,zyta..gdzie sie podziewacie?
agatka jak kregoslup?
ivi zabiegana z karmieniem,pieluchami,nie ma biedaczka czasu
ptynia nie ma napewno dostepu do netu
a dorota juz wiecej do nas nie napisala....
strga a co z toba?
 
reklama
luczka,skarbie ,jak zaczelam pisac moje wypociny to twoich jeszcze nie bylo,bo napisanie mi tego listu milosnego zajmuje zazwyczas pol godziny,wiec jak zaczelam pisac ,ciebie jeszcze nie bylo ,,,
ile kg masz to zgubienia?
powodzenia zycze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry