Anika73
Fanka BB :)
kosmitka,wedlug mnie bardzo interesujacy temat,tak jak pisze eve,aby chociarz poczytac i byc ciut,ciut madrzejszym a przede wszystkim nauczyc sie czegos nowego,ja jestem w pelni zwolenniczka zdrowego zywienia,daleko mi do tego co piszesz tysiace lat swietlnych,ok nie pije alkoholu(wodki nigdy nie pilam ale we wloszech strasznie zasmakowalo mi wino)nie pale(kiedys palilam),nie nawidze potraw smazonych,w moim domu olej do smazenia wystarcza na pol roku,niestety dla mojego meza potrawy smazone byly podstawa,jego matka tylko smazy,wiec jak ide do niej na obiad,czesto przynosze sobie warzywka z domu(ale jestem durna ,nie?),bo ona procz tego ze tylko smazy to robi tylko mieso ,w ogole warzyw
przy mnie moj m.duzo zmienil sposob zywienia,ale niestety po kiku tygodniach jedzenia moich potraw karze mi gotowac to znaczy usmazyc cos czego ja oc<ywiscie nie jem,je tylko on no i oczywiscie Ale,bo frytki i kotlet smazony to chyba ulubione danie dzieci...
chleba jem bardzo malo,uwielbiam warzywa pod kazda postacia,no i co mnie strasznie oodala od twojego sposobu zywienia to to ze uwielbiam miecho...najlepiej surowe..tatary,carpaccio,fiorentina...moglabym jesc 2 razy dziennie...
kosmitka ,piszesz o miesie a jak wy zapatrujecie sie na ryby?
ja bardzo lubie przede wszystkim crostacei...
Dzis na kolacji mam kolezanke z rodzinka,bedzie pizza,robiona przez nas,jutro jak bedzie ladna pogoda to napewno jakis spacer....i po weekendzie...
buon fine settimana ragazze...
przy mnie moj m.duzo zmienil sposob zywienia,ale niestety po kiku tygodniach jedzenia moich potraw karze mi gotowac to znaczy usmazyc cos czego ja oc<ywiscie nie jem,je tylko on no i oczywiscie Ale,bo frytki i kotlet smazony to chyba ulubione danie dzieci...
chleba jem bardzo malo,uwielbiam warzywa pod kazda postacia,no i co mnie strasznie oodala od twojego sposobu zywienia to to ze uwielbiam miecho...najlepiej surowe..tatary,carpaccio,fiorentina...moglabym jesc 2 razy dziennie...kosmitka ,piszesz o miesie a jak wy zapatrujecie sie na ryby?
ja bardzo lubie przede wszystkim crostacei...
Dzis na kolacji mam kolezanke z rodzinka,bedzie pizza,robiona przez nas,jutro jak bedzie ladna pogoda to napewno jakis spacer....i po weekendzie...
buon fine settimana ragazze...
. No i podstawa warzywa i owoce, nauczylam sie jesc brocoletti, cicorie, biete, bietine, zucchine, cos co wczesniej nie mialo miejsca na stole, byly tylko pomidorki, ogorki, salata, ziemniaki. Jeszcze tylko musze Patryka nauczyc jesc warzywa, bo jak na razie to temat tabu!! Do tego wlasciwe pory posilkow, odstepy miedzy posilkami, a nie jak w Polsce. Co najwazniejsze, udalo mi sie zmienic zwyczaje nawet mojego taty. Wczesniej smial sie ze mnie, oliwe z oliwek jak mu przywozilam to ja rozdawal znajomym bo nie chcial uzywac, teraz tylko oliwy uzywa do przyprawiania, i to jeszcze musi byc dobrej jakosci taka swojska