• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

przerwa pc,witam was wszystkie..!
ptynia,a wiec benvenuta in italia..macius napewno dojdzie do siebie,daj mu pare dni i zobaczysz ze z checia bedzie chodzil do szkoly...
agatka we wloszech w regionach gdzie nie pada snieg(albo pada rzadko)nie ma zwyczaju zmian opon,w polsce to normalka bo snieg wali od pazdziernika do kwietnia..natomiast od zeszlego roku obowiazkowe sa lancuchy,musisz je miec w bagazniku tak samo jak kamizelke,czy apteczke ale i tu tez dziela zasada co region to inna legge,no bo na sycyli lub calabri co chyba bez sensu miec lancuchy..
zyta ,dzieki za odpowiedz,jak sie juz wypadnie z rytmu to potem nie chce sie nic pisac,ciezko jest sie wkrecic w plotki...
kosmitka,masz racje czas leci ,ty juz w 14tym tygodniu,,ale fajnie dzidzia juz duza..naprawde zapakowac sie w 5 to bedzie dopiero przedsiewziecie...
eve,zapomnialam napisac ci ze i ja uwielbiam fiorello,naprawde GRANDE..
obejzalam sito waszego villaggio,no do najtanszych nie nalezy,ale jak mowisz juz od listopada wplywaja rezerwacje...crisi,crisi i jeszcze raz crisi...
ja toscana znam w mire dobrze,w zeszlym roku bylismy w gornej czesci,wczesniej nzas objechalismy poludniowa czesc,szczerze mowiac czesc poludniowa duzo duzo ladniejsza....morze nie ma porownania..
no i oczywiscie widac to po cenach...villaggio w castiglione della peschaia dla 4 osob kosztuje od 150 do 220 eu za dzien plus jedzenie oczywiscie,z prywatna plaza i 2 basenami,150 m od morza,przepiekne miejsce ,a jezeli chodzi o animazione to nie ma mocnych...
raz na tydzien komik z telewizji,ja osobiscie widzielam militello ze striscia lo striscione,2 komikow z zeling,maurizio z c'e posta per te,on jest wlasnicielem tej firmy od animazione ,nazywa sie anima viva..naprawde cos niespotykanego,objezdzilismy wiele villaggi ale ten ja narazie pozostal niepokonany..
a jezeli chodzi o bilety do polski ,miejsc na samolot o krorych pisalam 2 dni temu juz nie ma,a wydawalo sie tak wczesnie..
wizzir chyba zwariowal,w sierpniu kosztuje wiecej niz lot czy lufhansa i to tylko do warszawy,a nie do gdanska...
milano -warszawa 3 osoby plus niemowle 800 eu...
 
reklama
Ptynia witaj w slonecznej Italii:-). Trzymam mocno za twojego Macka, jest mu na pewno trudno, raz, ze nowe srodowisko, dwa dochodzi problem z jezykiem, ale zobaczysz, ze bedzie dobrze, poczatki sa najgorsze, dzieci na pewno sie nim zaopiekuja, a nauczycielki pomoga. Wychodzcie tez z nim jak najczesciej na jakis plac, tam gdzie zazwyczaj spotykaja sie mamy z dziecmi na ploty;-), wtedy bedzie mogl tez dodatkowo spotkac kolegow ze szkoly. Wyobrazam sobie co ty przezywasz biedna jak on tak placze, trzymam i za Ciebie, bo my mamy tez cierpimy, i to jak bardzo!!
Jesli chodzi o zameldowanie, to ciebie, jako zone, i wszystkich czlonkow rodziny zameldowuja na podstawie kontraktu twojego meza. W kazdym razie w comunie w anagrafe powiedza wam dokladnie jakie dokumenty wymagaja, moga chciec akt urodzenia dziecka albo tzw "stato di famiglia", zazwyczaj o to prosza w anagrafe, przy zameldowaniu, czyli po prostu dokument potwierdzajacy z ilu osob sklada sie wasza rodzina.
Mozna to zalatwic przez ambasade, jak pisze kosmitka, trwa to dlugo i oczywiscie kazdy
stempelek kosztuje;-). Ptynia jak pierwsze wrazenia z pobytu w Italii?? gdzie wy dokladnie mieszkacie? pisz jak Macko.
Milego dnia dziewczatka
 
Ptynia pisze:
Czesc wszystkim, dojechalismy szczesliwie i calo, juz zdazylam sie zadomowic w nowym domku i poslac synka do szkoly. Malo on z tego powodu zadowolony, wrecz przeciwnie, poplakuje ciagle i jest bardzo zdenerwowany. Dzis rano bolal go z nerwow brzuch. Boje sie czy daje sobie rade, ale nie mam wyjscia, do szkoly chodzic musi.
...i ja witam,jak rowniez ciesze sie ze dotarliscie szczesliwie...:tak:
trzymam &&&&& za Maciusia zeby sie zaklimatyzowal w nowych warunkach...
moja cora do przedszkola nie chce chodzic,poszla kilka razy potem placz,niespokojny sen,nerwowosc...poddalam sie,poczekam...
co do meldunku,to ja tylko dostarczylam akt slubu do comune(maz pracuje,wiec ubezpieczenie mam)corka sie tu urodzila.
U nas sloneczko,ale niezbyt cieplo,co do opon zimowych tak jak pisala Anika73 u nas nie jest to konieczne...
Dziewczyny a ja mam do was takie pytanie od czego zalezy tu we Wloszech wysokosc tzw.rodzinnego,jedni biora wiecej inni mniej na dziecko,raczej od regionu nie zalezy,bo moja znajoma mieszka w tej samej miejscowosci co my i biora 120euro:shocked2::szok:a my 40euro:szok:
 
My tez opon zimowych nie zakladamy, temperatura spada gdzies do 5 stopni, snieg....jesli spadnie to po chwili znika, a chocby nawet to nie ma sensu zakladania zimowek na kilka dni, przynajmniej w Lazio, co innego w regionach gorskich, nawet jak jedziemy zima do PL, to tylko lancuchy pakujemy do bagaznika, ale na szczescie nigdy nie uzywalismy, mimo wielkich opadow sniegu w Polsce, jakos sobie radzimy na letnich.
Zyta rodzinne zalezy od dochodu czyli reddito, ja tez mam 40€, byc moze twoja znajoma, ma wiecej dzieci, byc moze ona nie pracuje, albo maz zarabia mniej niz twoj, po prostu zalezy od dochodu rodziny. Ja dwa razy w roku musze wypelnic modulo dla INPS o dochodach i na tej podstawie przyznaja rodzinne.
 
eve916 pisze:
Zyta rodzinne zalezy od dochodu czyli reddito, ja tez mam 40€, byc moze twoja znajoma, ma wiecej dzieci, byc moze ona nie pracuje, albo maz zarabia mniej niz twoj, po prostu zalezy od dochodu rodziny. Ja dwa razy w roku musze wypelnic modulo dla INPS o dochodach i na tej podstawie przyznaja rodzinne.
wlasnie nie wiem ile ojciec dziecka ma wpisane w pierach,a maja jedno dziecko(zwiazek jest wolny)
zastanawia mnie to dlatego,ze w poprzedniej pracy moj M mial taka sama wyplate co teraz(zmienil prace)na mnie tez bral pieniadze a po zmianie pracy sie i to zmienilo...
 
Wlasnie zalezy od tego ile ma wpisane w papierach, niestety wiemy jak funkcjonuje wiele spraw w Italii, busta paga moze odbiegac od tego co wiele osob zarabia w rzeczywistosci. Byc moze bierze tez assegno na matke dziecka, choc nie wiem jak to jest dokladnie w przypadku coppia di fatto, ale chyba tak samo:eek:.?? Nie sadze, zeby zalezalo to od comuny itp, wyznaczniki INPS sa dla calego kraju, niektore miasta daja np becikowe, ale assegno famigliare to w kwestii INPS-u.
 
jezeli nie ma sie slubu,to nie przysluguja pieniadze,tylko na dziecko,
jezeli wasz dochod sie nie zmienil przez ostatni rok,cud lub 740 jest takie same wiec powinniscie dowiedziec sie w inps czemu assegno sie zmienilo,tak jak pisze eve stawki sa takie same w calych wloszech
 
dziewczyny mam problem, moze wy cokolwiek wiecie na ten temat? Wymagaja ode mnie skroconego odpisu aktu urodzenia dziecka w polsce, a mi w szpitalu dali fotokopie z oryginalnymi pieczatkami i powiedzieli ze do wszelkich urzedow mam robic kopie bo drugiego oryginalu mi nie wydadza... Co mam robic? Skad mam wytrzasnac skrocony odpis? Czy wy wiecie cokolwiek na ten temat? Pomocyyyy :szok:
 
Ivi1 sorry, ze zapytam, ale po co w Polsce im akt urodzenia twojego dziecka, chyba ze paszport polski Giulii wyrabiasz. W kazdym razie w comunie dostaniesz estratto di atto di nascita, musza ci dac.
 
reklama
zyta, eve anika dziewczyny bardzo wielkie dzieki za mile slowa powitania. Od razu mi lepiej, bo sie juz jakos tak stesknilam za wami, mimo, ze krotko sie znamy, to sie przyzwyczailam do pogaduszek i ciekawosci co tez tam mi dziewczyny odpowiedzialy:-) Nie moglam sie juz doczekac odpalenia netu i dolaczenia do sieci, bez niej czasem ani rusz.
Piszecie mi tu wiele nowosci,m in. pojecia bladego nie mam co to jest to anagrafe, poza tym my bylismy i wlasnie chca przetlumaczony akt urodzenia Macka i akt slubu. I gdzie ja im mam to przetlumaczyc? Kurcze, mozna to bylo w polsce zrobic, nikt mi tu nie powiedzial ze to bedzie potrzebne, mowili ze wystarczy kontrakt mieszkaniowy i wsio. Te akty nosilyscie tlumaczone czy oryginaly polskie?
Poza tym co do reszty to jest super, mieszkamy sobie w centrum Venturiny, wszedzie blisko na butach, do morza 9 km, juz bylismy na spacerku na skalkach:-), mieszkanko juz doprowadzilam do porzadku, budla zniknely z oczu, wiec nie jest zle. Ciesze sie tym mieszkankiem, bo nowiutkie jest, wciaz wije gniazdko, tzn, tu swieczuszka, tu obrazek, tam zdjatko, ot takie popierdulki coby bylo milej.
No a teraz lece do Macka, troche ma zadane zeby sobie pare nowych slowek przyswoic wiec troche z nim musze posiedziec.
Milego popoludnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry