Dzien doberek, no to i ja sie melduje:-).
Ptynia to fajny okres sobie z ta dieta wybralas

, ja wlasnie zakupilam pierwsze w tym roku torroncini, skorzystalam z oferty w conadzie;-), oczywiscie dla mojego P. bo ja to staram sie omijac te pysznosci, zostawiam je sobie na swieta, teraz troszke "pocierpie", a on ile by zjadl to i tak nawet grama nie przytyje, dlugi i chudy, az dziwne jak na wlocha;-). W kazdym razie powodzenia wszystkim dietowiczkom!!
Kosmitka, dobrze zrobilas, ze jej powiedzialas o ciazy, a pracowac przeciez bedziesz mogla, dopoki dasz rade, i dopoki bedzie ci sie chcialo.
Dziewczyny wczoraj w szkole Patryka mielismy zebranie z dyrektorka, wyszlam stamtad w szoku, raz, ze moze jako byly belfer przyzwyczajona do szkoly w Polsce, dwa, ze istnieje taka ignoranza w XXI wieku!!! W czym problem, w szkole podstawowej czyli elementare, byly ciecia, wiadomo

!! Co obcieli??? muzyke i wych. fizyczne. Dyrektorka postawila wiec na tzw progetti, i oprocz angielskiego w przedszkolu dla 5-latkow, zaaprobowala progetto di muzyka i wf-u, oczywiscie za drobna odplata. I jesli my w przedszkolu placimy 50€ za angielski (na rok) i nikt nawet nie pisnal slowka, bo to i tanio a po drugie nieobowiazkowo a dzieci sa szczesliwe, to w elementare zahuczalo!!! 7 € za pianino badz gitare na miesiac, 4 € za wf za miesiac!!! Znalazla sie grupka ok 10 rodzicow, ktora zaczela wojowac, jedna z matek stwierdzila, ze ona za 7 €, ktore ma dac na muzyke, woli kupic swojej corke paczke chipsow

. Co wy na to??? Powiem wam, ze ja pamietam jak w podstawowkach w PL dokladali godziny wf, jak naciskalo sie na aktywnosc ruchowa, tu totalne odejscie, rozumiem ciecia, ale dlaczego na dzieciach, dlaczego na szkolach???!!!! Jestem lekko zbulwersowana cala ta sytuacja, bo juz sie boje co bedzie za rok??!!! mamy przeciez CRISI!!!! nieprawdaz??!!!