• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

czesc dziewczyny....ja tez ledwo zyje zamiast mi lepiej to jest gorzej...ale to nic...strega bardzo mi szkoda matiego...duzo zdrowka zycze...tak sobie mysle,ze jak moja chiara tez tak chorowala w pierwszym roku zlobka to nasz pediatra po 1 bronchite stwierdzil,ze trzeba jej dac cos na wzmocnienie ukladu odpornosciowego i dal jej takie krople,a potem na oslone oskrzeli tez takie tabletki do brania wieczorem,zeby kater nie splywal do oskrzeli...i miala oczywiscie katary jak cos.i kaszle ale nigdy nie miala juz bronchite..te krople na wzmocnienie bierze w pazdzierniku i odpukac jest super.moze pogadaj z tym lekarzem to niemozliwe zeby nie mozna bylo temu zaradzic....
 
reklama
WItam, a gdzie to się Waćpanny podziały? Tylko anja i strega na nogach, a reszta? Mnie juz rano udało się w końcu załatwić w końcu tessera sanitaria(po czterech podejsciach) dla siebie i macka. Uff, w końcu, kamień z serca.
Strega współczuje ci z MAtim, ale może faktycznie zapytaj lekarza czyby mu nie dać czego na wzmocnienie odporności tak jak to sugeruje anja, za kazdym razem gdy choruje i bierze leki, jego odporność spada i kołowrotek rozpoczyna sie od początku. Może zasugeruj to lekarzowi.
 
no ptynia to gratuluje,ze wkoncu zalatwione,choc troche cie to kosztowalo,ale najwazniejsze,ze juz masz...ja nie wiem ale lekarz lekarzowi nierowny,chiara miala tylko ten jeden raz bronchite,to do tej pory mi wypomina i uczula,zebym uwazala na kaszel coby od razu ja pokazac itd...i ja na poczatku czulam sie jakby to byla moja wina...dal od razu to na wzmocnienie i na ochrone oskrzeli i miala kaszle okropne nawet z wymiotami ale bronchite juz nigdy...a twoj maciek jak?
 
Dzien dobry kochane
ja z rana od razu wyskoczylam na zakupy, bo lodowka tylko swiatlem zyc nie moze;-), a do tego jutro mamy gosci na kolacji dwie pary znajomych, wiec cos trzeba bylo kupic.
Strega zdrowka dal Mateusza, wiesz ci pediatrzy to juz tak maja, zawsze to samo mowia, moj tez zazwyczaj tylko twierdzi, ze przeziebienie i kaze robic lavaggi i aerosol, wiec ja jesli nie dzieje nic powazniejszego nawet nie ide do niego.
A do tego pierwszy rok zlobka to tak jak Anja pisze, dzieciaczki non stop choruja, u nas tez tak bylo, tydzien w przedszkolu, dwa w domu, taki kolowrotek. Ja tez pytalam mojego o jakies witaminy na wzmocnienie odpornosci, oczywiscie powiedzial mi, ze nic nie dawac, tylko ma jesc duzo warzyw i owowcow, czyli metody naturalne:szok:, wszystko pieknie brzmi, ale moje dziecie o zieleninach nie chcialo i nadal nie chce slyszec, czasami jakis owoc. Teraz jak bylam w PL to kupilam multiwitamine bioaron i przez jakis czas mu dawalam. Ja tez jak on mi tak chorowal czesto to mialam obawy czy to nie jest jakies podloze alergiczne, maz ex alergik, do tego za dzieciecych lat chorawal na astme, i pamietam, ze poszlismy prywatnie, bral antistaminico zirtec przez jakis okres i bylo lepiej. Teraz poki co, nie chce zapeszac, jest lepiej, ale zobaczymy co bedzie teraz na wiosne, juz kaszle od kilku dni, i nie wiem czy to nie jakas alergia.
Ptynia Maciek juz lepiej?? fotki wstawilas??:biggrin2:
Anja tez z fotkami sie chowa...mam nadzieje, ze ciut lepiej sie czujesz.
Anika dzisiaj po Torino szaleje:tak:nie zazdroszcze urzedow, ale male giro dla przyjemnosci na pewno uda ci sie zrobic:biggrin2:
Zmykam ogarnac mieszkanko
 
eve Maciek niby lepiej, ale wciąż głos ma zmieniony, mam nadzieję, że do poniedzialku sie wyliże. Ja dziś znów wstałam z bólem gardła i powróciłam do wszystkich możliwych domowych leków.
Tak, fotki wstawiłam, bardzo proszę o deliaktność i konstruktywną krytykę. Ja jak wasze fotki pooglądałam to przy was wszystkich laskach jestem jak ta Horpyna. No ale cóż, chciały to mają:zawstydzona/y:.
 
ej ptynia ptynia co ty za glupoty piszesz:-)o tych zdjeciach...ja tez sie musze zmobilizowac i cos wstawic,ale tak sie dzis czuje,ze cos nie wiem czy nie musze sie do lekarza wybrac...ale jak cos to jutro podjade do guardia medica....mam nadzieje,ze sie dziecko moje nie zarazi...dzis idzie do babci popoludniu,bo ma ja na zakupy wyciagnac...to ja bede miala czas sie wylezec....bo ostatnio tylko sie chce bawic w gotowanie lub robienie makijazu:-)
 
anja chcesz sie zamienic? ja na okrągło mam budowanie robotów, maszyn z klocków i gadanie o potworach. Ech jakie to piękne czasy były kiedy to na tapecie był kubuś i teletubisie:-D Kuruj sie i wygrzewaj, a nosa nie wystawiaj na podwórko bo wieje jak w kieleckim:sorry2:przynajmniej u mnie.
 
hej dziewczynki!
posprzatalam a teraz biore sie za prasowanie anija eve czekalam na Was ale ze nie przyszlyscie to poprasuje tylko moje:-D zaraz musze wstawic pralke normalnie Syzfowa praca:szok:
ptynia piszac o laskach nie mialas chyba i mnie na mysli?:-D
strega biedny Mateuszek nie wiem co Ci powiedziec moze faktycznie cos na odpornosc mi pediatra cos dala tylko nie pamietam co jakies takie granulki homeopatyczne nie wiem czy pomogly ale napewno Lorenzo mniej choruje niz w tamtym roku teraz to raczej ostre przeziebienia a w tamtym roku jedno zapalenie oskrzeli za drugim nawet raz trafilismy do szpitala z bronchiolite asmaticha teraz jak tylko widze ze cos nie tak jeszcze przed pojsciem do pediatry robie mu inchalacje i przewaznie pediatra mowi ze dobrze zrobilam a zapalenie oskrzeli nie zawsze sie leczy antybiotykiem.
I jeszcze jedno, robilas Mateuszkowi wymaz z gardla bo moze miec jakies bakterie i dlatego tak czesto choruje?
 
nie ptynia dzieki,bo ja na klockach sie znam ale juz te potwory to nie dla mnie...u mnie w rodzinie same dziewczynki wiec mam wprawe tylko z nimi...chiara jak oglada cos w telewizji to mowi,tego mi nie musisz kupowac,bo to dla chlopcow:-)ale dla dziewczat to wszystko by chciala...u mnie tez slonko jest ale wiatrzysko jak cos....wiesz co ja jak mam opryszczke to ja czosnkiem traktuje,wiem ze okropnosc,ale mnie sie wydaje,ze szybciej mi przechodzi...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry