Hej witajcie

Ja juz na nogach, dlatego, ze wczoraj o 21 juz spalam

dzien dosc meczacy, znow wizyta u kardiologa, na szczescie ostatnia, bo lekarz wyjatkowo wprawial mnie w stan totalnej paniki, swoimi minami ufff
Wiec maly znow pokazlam swoje 4litery i ani myslal sie przekrecic, nie dziala na niego juz nic, wiec lekarz a co za tym idzie i my- skapitulowalismy.
Widzial troche wiecej i werdykt jest taki, ze wad maly nie ma, zadnych powaznych, przeplywy ustalil za pomoca posrednich parametrow, ktore bly w stanie zauwazyc, wiec puscil nas wolno, a ze lekarz baaardzo profesjonalny, zaznaczyl, ze nie jest w stanie na dzien dzisiejszy stwierdzic, czy jakiejs malej wady nie bedzie, ze wzgledu na ulozenie bobo wlasnie i jak tylko maly przemysli sprawe i sie przekreci, lub pozniej mozemy sie zglosic dla naszego spokoju.
Jedyny zonk wczorajszego dnia, to fakt, ze stwierdzil mniejsza ilosc wod plodowych, co takze przeszkodzilo mu w badaniu.
Dzwonilismy do ginekologa, ktory stwierdzil, ze jesli tamten wyrazil sie tak o badaniu, to mamy byc spokojni, jesli chodzi o wody, to sprawdzi mnie we wtorek, poki co mam duzo pic.
Ostatnio, miesiac temu, wody byly ok, wiec nie wiem, troche wpadlam w panike, na szczesci maz mnie uspokoil, ze jesli byloby to cos zagrazajacego, to po pierwsze kardiolog by zaalarmowal, nie tylko poinformowal, po drugie ginekolog by mnie do szpitala zaposil, gdzie akurat byl na dyzurze- zreszta wie, ze mama meza mieszka naprzeciwko, wiec zdaje sobie sprawe, ze dla nas to kwestia przejscia przez ulice...
No ale jak nie urok to sr.... Wiem, ze nie mam co sie zamartwiac, bo tyle jest dzieciaczkow, z powaznymi chorobami, ze bluznierstwem byloby wyc, no ale i tak sie dosc przejelam- od rana siedze z butla mineralki i popijam.
Mam nadzieje, ze lekarz we wtorek stwierdzi, ze wszystko ok, bo kardiolog fakt mniejszej ilosci plynow zawyrokowal poniekad z faktu tego cudacznego ulozenia, ze malec moze miec za malo miejsca do fruwania, a on ostatnio jest wyjatkoooowo ruchliwy

No, tyle o nas
Nadal jestesmy na etapie poszukiwan, ostatnio werdytk padl na wozek Jane Rider, lub Muum- problem w tym, ze tutaj Muum nie ma zaden ze sklepow, wiec trudno nam sie znow zdecydowac, ale fakt zawezenia decyzji do dwoch wozkow, bardzo mnie uspokoil ;-)
Wymyslilam, ze wyprawie rodzicow w Poznaniu, gdzie pewnie tych wozkow jest od zatrzesienia, niech oni obejrza i porownaja te dwa wozki (sa prawie identyczne, Muum jest tanzsza jakby wersja Ridera, ale konkretow nie mige jakos wylapac), lub mam juz liste sklepow z wozkami u siostry- moze wyprawie ja ;-)
Co do pokoiku to stanelo na pali bosco
Z dalszych informacji o mnie: moja siostra przyjezdza 6kwietnia!

Ciesze sie baaardzo, rok minal jak sie nie widzialysmy, tak sie jakos zlozylo, bo przedtem widywalysmy sie co 2miesiace
Dziewczyny, zycze szybkiego powrotu do zdrowia dla Waszych malcow, takze Wam, bo widze, ze chorobska nie odpuszczaja?

Tu od piatku nocy pogoda pt. "nie daj sie" wiatr poprzestawial nam krzesla na tarasie w sposob tak agresywny, ze porozwalaly doniczki, nigdy nam sie to dotychczas nei zdarzylo, tym bardziej, ze maz je zabezpiecza. Jak wyjezdzalismy, to widzielismy drzewa wywrane z korzeni i poprzestawiane o 2m.. przewrocone lampy, latajace dachowki, szok, dobrze, ze u nas tylko takie straty i ze nie bedzie ich wiecej tfu tfu
Droga do Palermo przebyta z srednia 50km/h, bo wialo ostro- uff mam nadzieje, ze to sie skonczy, bo az strach
Milej niedzieli!!!!