• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Dzien doberek
jestem i ja kochane, juz po dwoch kawach i caffe latte i cornettino con cioccolato, sobota wiec moj P spadl z lozka i wyskoczyl znowu po rogaliki, fajnie tak, ale dobrze, ze to tylko w weekendy takie dobroci, bo inaczej bym sie kulala.
Luczka lepiej nigdy nic glosno nie planujcie, bo potem widzisz co sie dzieje, ja tez pamietam mielismy taki okres, co sie zaplanowalo jakis wyjazd, spacer itp , pachhhh i maly chory, klasyka. Planujemy wiec zawsze po cichutku;-).
Ptynia a ty co nocny marek??
Moj niedzwiadek jeszcze pochrapkuje, a ja musze isc na mercato, dzisiaj goscie, wiec i tiramisu robic mi sie zachcialo, nie moge nic upiec to jedynie co moge zrobic to tiramisu, bedzie sie Patrys cieszyl, uwielbia.
Luczka mam nadzieje, ze humorek przejdzie twemu malenstwu i ze jest zdrowy.
Oooo wstal i moj bobas
 
reklama
dziewczeta jestem i ja..
my juz od rana biegamy,ale jakos nie bylo czasu aby cos naskrobac..
wczorajsze wycieczki to torino jakies tam owoce przyniosa,za 15 dni ma byc gotowy paszport..
inne sprawy nie za bardzo sie udalo zalatwic..ale ja sie nie poddam...
od rana walczymy z lekcjami,wierszami na pamiec,tabliczka mnozenia i innymi gadami...juz mam dosyc a to dopiero 10.00..
 
cucciola mam, Aciclovir, podobno najlepszy na tego wirusa, 2 tyg, masakra. Anika wiem, ze sie musze od calowania trzymac z dala, choc ciezko oj ciezko. Ale z drugiej strony jak tak na siebie patrze to mi sie od razu odechciewa calusow:baffled:
jezeli masz ACICLOVIR tabletkach to jeszcze lepiej bo zlezie szybciej i mniej bola usta.mam wyprobowane na sobie bo minimum dwa razy do roku mnie atakuje opryszczka.
 
agatka wlasnie wrocilam od lekarza z guardia medica, powiedziala ze to juz jakies zapalenie bakteryjne sie wdalo, nie tylko opryszczka. Dala jakas masc bakteriobojcza co sie zwie bactroban. Mam nadzieje ze to podziala. O tabletkach mowila, ale to w pierwszych dniach sie stosuje jak tylko sie cos pojawia, coby sie nie zdazylo wykluc. Ja mam to od 10 dni wiec nie podzialaloby. Ale i tak dzieki za rade, kolejym razem od razu kupie tabletki:)
Anika ja tez dzis "odrabialam lekcje", wierszykow sama sie lubie uczyc, bo przynajmniej nowe slowka poznaje, hihi:-D, a jeszcze przede mna czytaniie zdań i dokonczeie ksiażki, uffa! Twoj też byl taki anty lekcjowy? Kurde jakos nie moge Macka przekonac do tego odrabiaia, batalie trzeba wiecznie toczyc:baffled:
 
dziewczyny Lorenzo ma goraczke podalam mu o 15 czopka tachipirina a teraz rosnie pol godziny temu mial 38,5 wiec zrobilam mu chlodna kapiel spadla mu do 37,5 po ilu godzinach moge mu cos podac po 4? od ostatniego czopka?
 
Hej witajcie :)
Ja juz na nogach, dlatego, ze wczoraj o 21 juz spalam :dry: dzien dosc meczacy, znow wizyta u kardiologa, na szczescie ostatnia, bo lekarz wyjatkowo wprawial mnie w stan totalnej paniki, swoimi minami ufff
Wiec maly znow pokazlam swoje 4litery i ani myslal sie przekrecic, nie dziala na niego juz nic, wiec lekarz a co za tym idzie i my- skapitulowalismy.
Widzial troche wiecej i werdykt jest taki, ze wad maly nie ma, zadnych powaznych, przeplywy ustalil za pomoca posrednich parametrow, ktore bly w stanie zauwazyc, wiec puscil nas wolno, a ze lekarz baaardzo profesjonalny, zaznaczyl, ze nie jest w stanie na dzien dzisiejszy stwierdzic, czy jakiejs malej wady nie bedzie, ze wzgledu na ulozenie bobo wlasnie i jak tylko maly przemysli sprawe i sie przekreci, lub pozniej mozemy sie zglosic dla naszego spokoju.
Jedyny zonk wczorajszego dnia, to fakt, ze stwierdzil mniejsza ilosc wod plodowych, co takze przeszkodzilo mu w badaniu.
Dzwonilismy do ginekologa, ktory stwierdzil, ze jesli tamten wyrazil sie tak o badaniu, to mamy byc spokojni, jesli chodzi o wody, to sprawdzi mnie we wtorek, poki co mam duzo pic.
Ostatnio, miesiac temu, wody byly ok, wiec nie wiem, troche wpadlam w panike, na szczesci maz mnie uspokoil, ze jesli byloby to cos zagrazajacego, to po pierwsze kardiolog by zaalarmowal, nie tylko poinformowal, po drugie ginekolog by mnie do szpitala zaposil, gdzie akurat byl na dyzurze- zreszta wie, ze mama meza mieszka naprzeciwko, wiec zdaje sobie sprawe, ze dla nas to kwestia przejscia przez ulice...
No ale jak nie urok to sr.... Wiem, ze nie mam co sie zamartwiac, bo tyle jest dzieciaczkow, z powaznymi chorobami, ze bluznierstwem byloby wyc, no ale i tak sie dosc przejelam- od rana siedze z butla mineralki i popijam.
Mam nadzieje, ze lekarz we wtorek stwierdzi, ze wszystko ok, bo kardiolog fakt mniejszej ilosci plynow zawyrokowal poniekad z faktu tego cudacznego ulozenia, ze malec moze miec za malo miejsca do fruwania, a on ostatnio jest wyjatkoooowo ruchliwy :sorry2:
No, tyle o nas
Nadal jestesmy na etapie poszukiwan, ostatnio werdytk padl na wozek Jane Rider, lub Muum- problem w tym, ze tutaj Muum nie ma zaden ze sklepow, wiec trudno nam sie znow zdecydowac, ale fakt zawezenia decyzji do dwoch wozkow, bardzo mnie uspokoil ;-)
Wymyslilam, ze wyprawie rodzicow w Poznaniu, gdzie pewnie tych wozkow jest od zatrzesienia, niech oni obejrza i porownaja te dwa wozki (sa prawie identyczne, Muum jest tanzsza jakby wersja Ridera, ale konkretow nie mige jakos wylapac), lub mam juz liste sklepow z wozkami u siostry- moze wyprawie ja ;-)
Co do pokoiku to stanelo na pali bosco :tak:

Z dalszych informacji o mnie: moja siostra przyjezdza 6kwietnia! :tak: Ciesze sie baaardzo, rok minal jak sie nie widzialysmy, tak sie jakos zlozylo, bo przedtem widywalysmy sie co 2miesiace :no:

Dziewczyny, zycze szybkiego powrotu do zdrowia dla Waszych malcow, takze Wam, bo widze, ze chorobska nie odpuszczaja? :no:
Tu od piatku nocy pogoda pt. "nie daj sie" wiatr poprzestawial nam krzesla na tarasie w sposob tak agresywny, ze porozwalaly doniczki, nigdy nam sie to dotychczas nei zdarzylo, tym bardziej, ze maz je zabezpiecza. Jak wyjezdzalismy, to widzielismy drzewa wywrane z korzeni i poprzestawiane o 2m.. przewrocone lampy, latajace dachowki, szok, dobrze, ze u nas tylko takie straty i ze nie bedzie ich wiecej tfu tfu
Droga do Palermo przebyta z srednia 50km/h, bo wialo ostro- uff mam nadzieje, ze to sie skonczy, bo az strach :dry:

Milej niedzieli!!!!
 
dobrze ze to juz poniedzialek,bo by nam forum zamkneli z przepychu...
dzien dobry kobiety...
ptynia,czy ja prowadzilam wojne o odrabianie lekcji?,nadal prowadze,w tygodniu jeszcze jakos ujdzie ale lekcje weekendowe to koszmar...poprostu dla niego jest jeszcze czas,DOPO
sil...wedlug mnie twoj maz ma racje,gdy bylo cos nie tak ,to by sie toba zajeli a nie kazali spokojnie w domu siedziec...wiec glowa do gory,nie raz to naprawde mniej wizyt to lepiej..
luczka jak lory?jak sobie poradziliscie przez weekend?u mnie to zawsze w weekend dzieci choruja,zaczynaja w piatek popoludniu,dlatego stredze zazdroszcze tego ambulatorium otwartego w sobote,no wlasnie
strega a jak mati?
agatka co tam u ciebie ,zostalo cos z ciebie po intestinale?
kosmitka powinna juz jakos walizy pakowac i powracac do slonecznej itali..jezeli udalo sie wszystko zalatwic..
eve,anja,cucciola,pinky,principessina,ivi...pozdrowienia..
mam nadzieje ze o wszystkich pamietalam,a jak nie to z gory przepraszam..
dziewczyny a zyta to chyba nic nam nie napisala ale do polski to chyba na slale zjechala....
 
Ostatnia edycja:
Witam, dzien dobry w nowym tygodniu, co tu takie puchy? Przez cały Boży dzien wczoraj tylko sil zdecydowala sie napisac, gdzie was wywiało?
U nas Maciek zaraz inicjuje powrot do szkoly po tygodniowym "urlopie", zobaczymy jak to przyjmie.
luczka jak twoja pociecha, lepiej juz? Goraczka minela?
sil, pij duzo, coby te wody jakos sie uzupelnily. Ja jak slysze o ubytku wod plodowych to od razu namawiam do badan i tym podobnych bo sama z mackiem mialam nieciekawa sytuacje. Otoz miesiac przed terminem bylo wszystko git, usg ksiazkowe, pomiary wod tak samo, zrobilam nawet jakies testy na obecnosc wod plodowych i wyszly negatywne. W ciagu ostatnich trzech tygodni(juz po tych wszystkich badaniach) musialam osic wkladki ciagle, bo "cos" mi ciagle cieklo. NIe wiedzialam co to, myslalam ze tak ma byc, nikt mi niczego nie uswiadamial, tym bardziej ze wszystkie wyniki byly super. Gdy w koncu na pare di przed terminem wyladowalam na patologii z nadcisnieniem, robia usg a tam... Nie mam prawie wod plodowych!! Na drugi dzien mialam wywolywany porod, Suma sumarum Maciek urodzil sie tylko z 3 punktami i pierwszej minucie i jak to lekarz okreslil "w blocie" zamiast wód. Nie mial juz czym oddychac, zachlysnal sie tym blatem i odsluzowywali go. Potem zaczal zyskiwac i sily i punkty wzrosly, ale pierwsze minuty byly grozne. Tak ze jak slysze o mniejszej ilosci wod od razu chce cie uczulic cobys tego nie lekcewazyla, tylko pij kochana ile wlezie.
 
Anika masz racje dzieci choruja zawsze w weekend albo w swieta
Ogolnie Lorenzo ma tylko katarzysko po pas i czasem kaszle no i ta goraczka ktorej nie moglam zbic i wciaz rosla wczoraj juz bylo lepiej bo mial goraczke ale po tachipirynie spadala w nocy znowu byl rozpalony zaraz jak wstanie pojde do pediatry:baffled:
Czytalam w gazecie ze wszedzie maja otworzyc te ambulatoria mam nadzieje ze to prawda bo wtedy nie trzeba bedzie jezdzic na ps chociaz ja na ps to tylko w tragicznych przypadkach jade przewaznie sama ogarniam;-)

strega jak Mateuszek
sicilpol Twoj maz ma racje nie denerwuj sie trzymam kciuki zeby bylo wszystko ok, ja mialam wielowodzie ale na koniec ciazy i to tez nie dobrze
fajnie ze juz wybraliscie lozeczko i prawie wozek:-D

reszta dziewczyn meldowac sie...
Anika szkoda ze zyta nie dala chociaz znaku zycia mam nadzieje ze u niej wszystko ok?
 
reklama
Witam!!!


alez za wami dziewczyny sie stesknilam...
;-)
juz sie melduje,jestem...:tak::tak::-)
wczoraj dopiero wrocilam z Polski,oczywiscie zajrzalam do was,ale nic nie napisalam poniewaz bylam tak zmeczona ta podroza,poprostu brakowalo mi sil,zaproszenie przyjelam od was na watek...dziekuje;-):tak::-)
A wiec tak,nie wiem od czego zaczac,wiec pasowalo by od poczatku,tyle zescie napisaly,ze mam duzo do nadrobienia,od strony 172:szok:jak sie troche ogarne to sprobuje was poczytac,co u was sie dzialo;-)a tymczasem wybaczcie,ale musze sie jakos powoli wkrecic w ten wir wirtualnych rozmow...;-)
a moze wy mnie poinformujecie o waznych wydarzeniach,co u was sie wydarzylo itp.???

Ja z pobytu w Polsce jestem bardzo zadowolona,ale chcialo mi sie wracac juz...pobyt sie przedluzyl,poniewaz corka troche chorowala,potem ta zima we Wloszech...
:szok:maz pokazal mi zdjecie,na ktorym nie widac bylo auta,tylko wielka gora sniegu:szok:to w Polsce tyle sniegu nie bylo,tylko mrozy ponad dwudziestostopniowe...

to pokrotce by bylo tyle,mam troche sprzatania w domu,wiecie niby czysto a kurz wszedzie
:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry