• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Dziewczyny Ratunku co robic na odparzenie pupy???najpierw uzywalam kremow gentalyn plus canesten troche przeszlo a teraz normalnie podwojnie wrocilo :szok:ojj jak nie jedno to drugie:-(biedna cierpi to chyba od tego tak sie wiercila bo przeciez to strasznie musi ja bolec!!!a ja tu o reflusso myslalam:no:te chol.....pampersy niby najlepsze a do d.....:baffled:​AIUTO!!!!
 
reklama
Dziewczyny Ratunku co robic na odparzenie pupy???najpierw uzywalam kremow gentalyn plus canesten troche przeszlo a teraz normalnie podwojnie wrocilo :szok:ojj jak nie jedno to drugie:-(biedna cierpi to chyba od tego tak sie wiercila bo przeciez to strasznie musi ja bolec!!!a ja tu o reflusso myslalam:no:te chol.....pampersy niby najlepsze a do d.....:baffled:​AIUTO!!!!
biedna Fiammi:( cucciola jakie uzywasz pmpersy? Lorenzo uczulaja Pampers beby dry dlatego ja uzywam zwykle carfura a pampersa tylko na noc, sprubuj zmienic pieluchy
stary dobry polski sposob to maka ziemniaczana jako zasypka albo krem fissan posmaruj gruuuuuubo i wietrz tzn zostawiaj ja na chwile bez pieluszki zycze powodzenia
sicilpol kamien z serca:-) teraz pij i odpoczywaj

Milego dnia dziewczyny my na 9.15 jedziemy na kontrol do pediatry mam nadzieje ze sie polepsza
 
Ostatnia edycja:
i juz sroda...
buon giorno kochane kobitki...
sil,cieszymy sie wszystkie ze giulietto II sta bene no i oczywiscie jego mama tez...
cucciola,och te odparzone dupska...ja probowalam wszystkie kremy ,ale najlepiej mi trovo con fissan ten granatowy,nie ten rozowy..po kazdym umyciu pamietaj aby dobrze wysuszyc sederino,a potem krem i czekac az samo minie za pomoca kremu..u nas na drugi dzien ,max po 2 dniach jest jz dobrze...
ptynia..ty jak kazda mamusia,chcialaabys aby twoj bobas byl naj,naj,naj..ale to normalne ,dziwne by bylo gdyby bylo na odwrot...przecierz on dopiero pare miesiecy do szkoly chodzi,nauczycielki go chwala ,wiec za pare miesiecy bedzie nadawal jak katarynka..
luczka jak wrocisz to napisz co ci lekarz powiedziel ,a ty jak go widzisz,czuje sie troszke lepiej?
u nas 23 st.zapowiadaja na dzies ,wczoraj i przedwczoraj tez tyle bylo..
nareszcie ..
 
witam!!!
sicilpol ciesze sie,ze wizyta zaliczona do udanych:tak:jak kolwiek dalej trzymam &&&&&&
Ania73 moja mala chodzi do przedszkola,tylko tak powiem w kratke,ale powoli sie adaptuje,u niej pomimo,ze ma kontakt z dziecmi,jest typem samotnika,wiec to tak,lubi przebywac z dziecmi ale nie za dlugo:-pmoze przez to,ze jedyna...Wiem,ze sa jedynaki po ktorych nie widac ze sa tymi jedynakami,ale moze jest to zalezne i od charakteru...????nie wiem...:-(
strega tak pomimo ze masz duzo pracy i jestes zmeczona ale efekt bedzie niesamowity w nowym mieszkanku...
agatka13 niestety deszczu ja to ci nie przysle,a mowia ze tyle sniegu bylo i susza,chyba ten wiatr wszystko wywial,zazdroszcze ci tej dzialeczki,super sprawa...
Ptynia a jeszcze zapytam cie czy Macko nie teskni za dziadkami,czy za kolegami???a moze macie tu jakas rodzine z ktora sie spotykacie???ale tez mnie zdziwilo,ze nie wspomina jako tako o powrocie do Polski,no dzielny chlopak,zreszta ma rodzicow,to moze tak nie odczuwa jakiejs samotnosci,fajnie...;-):tak:
luczka daj znac po wizycie...
cucciola79 ech biedna ta twoja mala,coz sprobuj zrobic jak radza dziewczyny,z tymi pampersami to tez roznie bywa,niby najlepsze a jednak dzieci maja jak maja...posluchac mam to naprawde jest tego troche...
ja troche nie w temacie,bo przyznam sie,ze moja takiego problemu nie miala,na cale szczescie,wiec jako takiego kremu nie poradze,w Polsce wiem,ze dozo mam stosuje sudokrem,ja nawet teraz od czasu do czasu swojej corci kremuje pupe tym kremem.

ha chyba kazdej odpisalam...obecnej w ostatnim czasie...jesli o ktorejs zapomnialam to mocno przepraszam i pozdrawiam
...i wracam do lektory...
pogoda sie piekna robi,wiec chyba dzisiaj dozo nie poczytam:sorry:
milego slonecznego dnia zycze...
 
dzien dobry moje drogie, mamy kolejny piękny dzionek! cucciola biedulka ta twoja córcia, ja tak jak poprzedniczki radze dokladnie pupcie wycierac i wietrzyc, znaczy zostawiaj ja w lozeczku bez pieluszki, niech skórka oddycha. CO do kremu to ja macka "wychowałam" na sudocremie, nie wiem czy tu dostepny ale w polsce dzialal cuda i kazda mama i pediatra go sobie polecala. Tu tez same dobre slowa slyszalam o niebieskim fissanie, wiec probuj, napewno za pare dni bedzie juz lepiej. Anika , czy ty kiedys dawalas swojemu jakies witaminki na odpornosc, cokolwiek co mozesz tu we wloszech polecic? Mackowi chyba odpornosc siada na cztery litery, ma trzy afty w buzi, do tego jeczmien na oku mu sie robi, za kazdym razem po jakims oslabieniu organizmu "cos" mu wyskakuje. Pytam ciebie bo Ale w podobnym wieku. W zasadzie wszyscy mamy jakies "cos", ja resztki oprychy, moj mezus ropien w nosie, ze az antybiotyk dostal, maciek jak wyzej. Jak to mowią jak nie urok to..biegunka:baffled:
 
zyta spiesze z odpowiedzia. Otoz od grudnia byla tu moja mama, wiec na brak babci Maciek nie narzekal, wrecz przeciwnie, troche byl jej nadmiar. Za to teraz od trzech tygodni babci nie ma, bo dostala nowa prace az 500km od nas wiec sie niepredko zobaczymy, ale jakos tez nie odczuwa drastycznego braku. Moje dziecko chyba raczej zyje z dnia na dzien tym co sie dzieje wokol, czyli szkola, zabawa na podworku(to dopiero osatnio jak sie cieplo zrobilo), bajkami w telewizji(oglada tylko wloskie). Chyba nawet nie wie, ze wypadaloby tesknic za kims:sorry:
 
dzien dobry dziewczyny....no u nas tez w koncu cieplo sloneczko od rana....cucciola co do kremow to ja tez polecam fissan ten granatowy alta protezione,najlepszy...posmaruj grubo on sie caly nie wchlonie,ale tak ma byc,i powinno pomoc...Ptynia,no widze,ze u was nieciekawie...mam nadzieje,ze wam szybko minie szczegolnie te afty...ja nie pomoge bo u mnie nikt nie mial...moze faktycznie cos na wzmocnienie sie przyda....naprawde,jak sie czlowiek z jednym upora to drugie sie przyczepie...luczka,mam nadzieje,ze choc w nocy bylo ciut lepiej u malutkiego,napisz potem co u pediatry,oczywiscie usciski dla chorowitka...ptynia co do tej tesknoty,to moze i lepiej,bo gdyby mu sie tesknilo,to jeszcze ciezej byloby sie zaklimatyzowac,tak mysle...zyta moja mala tez jedynaczka chodzi do przedszkola,bawi sie z dziecmi ale panie mowia,ze jakby ktos byl nadzwyczaj wylewny w uczuciach to sie denerwuje...mi sie obilo o uszy,ze dzieci w grupie swiadomie zaczynaja sie bawic w 4 roku,zycia,a tak to niby razem ale kazdy po swojemu,wiec nie ma sie co dziwic,ze sama chce pobyc ze soba....my dzis po poludniu wybieramy sie nad morze,bo tak cieplutko to szkoda w domu siedziec...ale narazie musze sie pomeczyc w pracy..pozdrawiam mwszystkie i milego dnia....
 
zyta,ja zrozumialam ze ona nie chodzi do przedszkola...
moj Ale byl wlasnie takim jedynakiem o ktorym piszesz,pisze jedynakiem bo brat mu sie urodzil jak mial skonczone od 2 tygodni 6 lat..
nigdy w przedszkolu nie plakal,plakal zas w domu jak nie mogl isc bo byl chory ,lub z powodu wakacji czy swiat musial w domu siedziec..
ptynia,tak dawalam Ale cos,ale nie pamietam jak sie to nazywa,bo bylo to przed pojsciem do szkoly podstawowej..
cala ta kuracja wygladala w ten sposob:
od wrzesnia do marca,4 dni na tydzien przez 3 tygodnie,potem przerwa i nastepne pierwsze 4 dni miesiaca przez 3 tygodnie i tak przez 3 miesiace,od czwartego miesiaca tylko pierwsze 4 dni miesiaca i basta,nie powtarzalo sie tej kuracji przez 3 tygodnie i tak przez 6 miesiacy,
zapytaj lekarza napewno wie co to jest,nazywalo sie to jakos immu ...ale dalej nie pamietam
anja ale wam zazdroszcze tego morza..
 
anika,ja tobie gor....ja nie przepadam za morzem,szczerze mowiec jak mam lezec na piachu i sie nudzic to mnie trafia,ale chiara uwielbia,jak pewnie wszystkie dzieci...ja wole gory i to po stokroc....ostatni pokazywali dosc czesto twoje okolice w zwiazku z tav i jak patrzylam na te widoki,to o tobie pomyslalam,ze masz na wyciagniecie reki,ale coz woda sie zadowole...a giulio zaczyna juz cos mowic,czy tylko po swojemu?
 
reklama
anja te widoki w zwiazku z tav,to u mnie pod domem,no moze ze 2 km od domu,ale ja wychowana nad morzem(baltyk)mielismy do morza 30 km,wiec czesto latem tam bywalismy,a jak podroslam to co tydzien ,lub wakacje na biwakach...gory ladne,ale trzeba miec pasje aby wspinac sie itp..
a moj giulio to maly rozrabiaka,jak wyjde z nim do parku to na krok mnie nie opusci,cichy ,az wszyscy mowia ale on grzeczny,jak tylko wsiadziemy do windy zaczyna juz sie smiac,gadac ,krzyczec,naciskac itp..
nie mowi jeszcze nic co by mozna bylo zrozumiec,oczywiscie procz mammaaaa,zawsze i szedzie co 2 sekundy...aie...i basta,nawet papà nie mowi,ale za to w swoim jezyku to od rana do wieczora,ale za to rozumie wszystko,az sie zdziewilismy,bo co mu nie powiesz to zrobi,przynies,zanies otzworz,zamknij..itp
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry