• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

anja i co bylas zrobic carta d'identità dla malej?
kosmitka napewno lada dzien do nas dolaczy,a moze juz w drodze..
a sil chyba pije i do kibelka biega,nie ma czasu..
 
reklama
anika tak zrobilam bez problemu od reki,wszystko tak jak mowilas wczesniej...nie musze sie juz z lasciapassare meczyc,bo to i duzy format i taka kartka trzeba bylo uwazac coby sie w podrozy nie porwalo a tak po problemie...pojechalismy w trojke i po klopocie:-)
 
no niech ci bedzie luczka,troszku ciezka sprawa byc kolo mnie przejazdem..
chyba ze przyjedziesz do torino stadion juventusu zobaczyc,albo zwiedzic torino,bo przejazdem to torino troche na uboczu,,,aaaaa nie moze przyjedziesz protestowac NO TAV...hahahaha widzisz znalazlam

Anika postanowione przyjade protestowac:-D musze Ci powiedziec ze kiedys bylam kolo Ciebie i to az 2 razy bo moja przyjaciolka mieszkala kolo Novary ato juz nie daleko Torino nie? teraz mieszka na Sardegnii a propo musze jej powiedziec zeby do nas dolaczyla
Cucciola ja Lorenzo usypiam tzn siedze kolo lozeczka a on zasypia w 5 minut probowalam zostawiac go samego ale on plakal a jakos nie mam cisnienia zeby usypial sam kiedys sam nie bedzie chcial zebym przy nim siedziala a mi bedzie tego brakowalo moim zdaniem jest jeszcze maly i potrzebuje mamusi.
 
anja,a wpisali ci na okladce imiona i nazwiska rodzicow(z tylu?)
luczka od novary do mnie do chalupki bedzie jakiej 120 km,bo ja na dodatek miszkam po drugiej stronie torino
 
Anika 120 km to juz nie duzo:-D w porownaniu Rzym-Torino jak do niej jechalam to caly dzien pociagiem do Milano potem 2 pociagiem do Novary i jeszcze wyjezdzali po mnie samochodem bo mieszkala dokladnie w Oleggio
 
sie znowu rozpisaly:-) ja sobie wlasnie zafundowalam fryzjera i wiosenna fryzurke, od razu mi lepiej, zyc sie chce, ide myc okna i prasowac:tak:
cucciola nie mam pojecia czy tu w aptece dostaniesz sudocrem, musisz sie przejsc i zapytac. Co do usypiania, to powiem ci ze macko sporo czasu z nami spał, chcialam go odseparowac dosc wczesnie, siadalam przy lozeczku, czytalam spiewalam, zasypial ale potem budzil sie z placzem, ze mnie nie ma i albo krzyczal albo przychodzil do nas. Czasem zasypialam z nim na lozku i potem wracalam do swojego, ale rezultat byl ten sam. Wiem ze to zadna dyscyplina, i powinno sie jakos dziecie klasc do tego lozka i byc bardziej konsekwentna, ale ja jakos nie potrafilam. Do tej pory jak czasem zdarzy mu sie nad ranem przyjsc i sie wtulic to jest dla mnie bardzo slodki moment i uwielbiam jak to robi. Toż za niedlugo juz bedzie na tyle duzy, ze nie bedzie chcial buziakow na noc, nie mowiac o przychodzeniu do lozka rodzicow, wiec musze sie nacieszyc poki jeszcze jest taki slodziak łóżkowy:-)
 
cucciola79 zgadzam sie z ptyniaco do sudocremu tylko , ze we Wloszech jest niedostepny.dla mnie przywozi moja mama i jak zawsze make ziemniaczana.ostatnio moja znajoma skarzyla sie , ze Ella ma zawsze dupke czerwona i stosowala doslownie wszystko , ale jakis rewelacyjnych efektow nie bylo.dalam jej troche maki ziemniaczanej(troche krzywo sie patrzyla , ze jak to maka moze pomoc) i pomogla.teraz tez i dla niej moja mama wiezie make ziemn i sudocrem.ja tez juz mam zapasy porobione dla Lenki.jak bedzie cieplej , albo nawet teraz zostawiaj dziecko bez pampersa na troche, to tez nie zaszkodzi
 
reklama
anika73 ja przyjechalam tu bo moj luby postawil mi ultimatum :albo ja z Maja przyjezdzam do Wloch albo on wraca.Moj maz wyjechal tu do pracy jak Maja miala 1 m-c , pozniej raz byl tylko w sierpniu na m-c i wrocil. w listopadzie zadzw , oznajmil , ze ma mieszkanie i albo my przyjezdzamy , albo on wraca.w ciagu tyg zalatwilam wszystko , spakowalam sie i przyjechalam.pierwsze wrazenie szok:szok:- gdzie on mnie wywiozl pierwszy rok byl trudny, ale nie zaluje. Wlochy to nie raj , jak wszedzie trzeba na wszystko zapracowac , ale kocham tu mieszkac i nie wyobrazam sobie powrotu do Polski w najblizszym czasie.teraz od czerwca mieszka z nami moja siostra , moja mam pracuje tez w Campigli , wiec co 3 m-ce sie widzimy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry