• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

No tego tampona to wlasnie chyba sie robi jakos tak ok. 35-36 tygodnia. Mnie na ostataniej mojej wizycie skierowali na cesarke wiec Tampona moglam sonie podarowac

a co do KTG..to w moim szpitalu ..jesli wszystko bylo ok..to na monitoring zaczynalo sie chodzic dopiero po terminie. Tzn dzien po terminie trezba bylo sie stawic na oddzial i bylo badanie i monitoring i pozniej decydowali oni jak czesto monitorin codziennie czy co 2 dni ale zazwyczaj wiadomo ze kolejne wizyty to juz porod wlasciwy. No chyba ze przed terminem jakies zmiany to zlecali monitoring wczesniej
 
reklama
luczka po tej setce to mi przejdzie napewno:-Dja w tym roku to juz wyczerpalam limit na choroby...wiesz co u nas tez byl okres,ze chiara mowila malo w zlobku,praktycznie odpowiadala na pytania,a potem samo przeszlo zaczela mowic normalnie,nie martw sie,on jeszcze malutki, rozgada w zlobku jeszcze....mojej kolezanki w polsce maly ma prawie 3 lata i nie mowi nic a ona sie nie przejmuje:szok:ja bym juz oszalala,ale ja przewrazliwiona jestem:zawstydzona/y:kosmitka fakt 15 maj to lekka przesada a ktg?ja tez posiewy mialam ok 36tyg
 
luczka nasz Mikolaj tak samo, w domu duzo gada od jakiegos czasu, a w przedszkolu prawie sie nie odzywa
nie kazali mi chodzic na KTG, ale ja nigdy nie chodzilam, tak jak pisze strega w poprzednich ciazach kazali mi sie zjawic dopiero po terminie...
no a z tym posiewiem to dziwne, w ogole dziwna byla ta babka, jakas nowa, zreszta tam co jedna to dziwniejsza ;-)
ale w poprzedniej ciazy tez ledwo odebralam wyniki posiewu a za chwile jechalam juz na porodowke, byly ok, ale nawet jakby cos wyszlo to i tak nie zdazyliby mnie wyleczyc, a w szpitalu nikt mnie nie pytal o zadne wyniki poza grupa krwi... no nic wszystko jedno...
 
kosmitka,juz kiedys pisalam ze od niedawna jest cos takiego jak bilancio di salute rodzacej,zadzwon na oddzial w szpitalu w ktorym masz zamiar rodzic i powiedz ze chcerz prenotare bilancio di salute,oni wtedy sami ci powiedza czego wymagaja i w jakim tygodniu,ten bilans robi sie chyba w 37 tyg...mniej wiecej,ja zarezerwowalam sobie go miesiac wczesniej,wiec ty w tym momencie powinnas juz to zrobic,oczywiscie nie jest to obowiazkowe,no ale do rzadnego badania i wizyty przecierz nikt nas nie zmusi,ale czasami ulatwia wszystko...
a co do opijania naszego giulietto,to naprawde szkoda ze tylko wirtualnie mozemy sobie na to pozwolic,ja wodeczki nieeee,nigdy nie pilam..winko do niedawna bardzo chetnie(najlepiej rosè)a od pazdziernika nawet winka nie pije,jakos wstret mam totalny,sprobowalam kilka razy podczas kolacji umoczyc jezyk ale nie smakuje mi i juz,ale z kosmitka soczkiem sie podzielimy,aby giulio bym opity,nie wazne jakaim trunkiem..
sil,skarbie napisz nam jak tylko do siebie dojdziesz jak minely pierwsze 24 godziny zycia naszego pupilka?
alexander masz racje,ale giulio cie wykiwal,mial byc mlodszym kuzynem a tu nic z tego,najmlodszy bedziesz ty...(jak na razie)
 
anika dzieki! jak tylko sie zbiore to do nich zadzwonie, u mnie niestety troche z tym ciezko ;-)
wlasnie wrocila do nas do pracy kolezanka, ktora w sierpniu rodzila w tym samym szpitalu i ona nie robila tego bilancio, byla tylko u nich po kartke co trzeba przyniesc, ale pewnie masz racje, obowiazkowe moze nie jest, ale pewnie ulatwia procedury przy przyjeciu, wiec jak tylko sie zbiore... ;-)

luczka to Ciebie jeszcze lepiej zalatwili... ech
dzieki za info! tez mam nadzieje, ze jednak wczesniej urodze, do maja to sie oszczedzam, a potem zaczne biegac po schodach ;-)
 
Ostatnia edycja:
kosmitka poczytalam troche na internecie,nie jestem pewna czy wszedzie te bilanci robia czy moze tylko w piemonte,bo na razie znalazlam tylko o piemonte,zadzwon i zapytaj...ja tez milalam wyznaczona wizyte u gin niecaly tydzien przed porodem,bylam pewna ze juz mnie nie zobaczy,ale jednak zobaczyl,a jezeli chodzi o tracciato to z Ale w ogole nie mialam robione,bo robia u nas po dacie przewidywanego porodu,a z giulio milalam od 37 tyg,a tylko dlatego ze mialam setki chorob..
 
sil moje najwieksze gratulacje:-).
wiecie ze mi sie dzisiaj snilo ze urodzilam dziewczynke i to wczesniaka?nie mam pojecia co to mialo znaczyc:confused:,moze ktoras sie zna na snach i ich znaczeniu?.
u mnie w nocy zaczelo padac i jest dosc zachmurzone niebo.wypuscilam na troche psiaka zeby sobie pobiegala po ogrodzie to wyglada jak swinia w chlewiku taka umorusana blotem.ale za to jak ziemniaki wykielkowaly przez noc..............
luczka ja tez sie dolanczam do pepkowego i zaraz bede opijala naszego malego i dzielnego Giulio:-).
 
agatka,ja sie nie znam w ogole na snach...
moze jestem troche contro corrente,ale nie wierze w sny,w horoscop,znaki zodiaku itp..
jak mnie ktos pyta spod jakiego znaku jestem to mnie to tylko denerwuje..nie wierze w te sprawy,a ascendenti i inne cholery to juz w ogole,jakos jestem bardziej przyziemska..
moja kolezanka ma senniki,sparawdza ascendenti,zafascynowana po uszy ale jej powiedzialam by trzymala sie z daleka ode mnie z tym cholerstwem..
 
reklama
anika dzieki, dowiem sie jak to jest, a jak nie trzeba isc to w sumie jeszcze lepiej ;-)
a jesli chodzi o sny i te inne to ja mam tak samo jak Ty, pamietam jak kiedys mialam problemy z zebami, czesto chodzilam do dentysty i te zeby ciagle mi sie snily, i w tych snach ruszaly sie i wypadaly a moja biedna mama jak jej tylko mowilam, to rozpaczala, ze ktos z rodziny umrze, bo niby jak sie snia wypadajace zeby to ma oznaczac smierc kogos bliskiego,
juz powinni wszyscy umrzec ;-)
ale ona tak jak Twoja kolezanka codziennie rano do sennika zaglada :rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry